
BUKOWINA TATRZAŃSKA, JEDLICZE. Policjanci potrzebowali zaledwie kilku dni, żeby zatrzymać nożownika.
W niedzielę małopolscy policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie i Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem wspierani przez policjantów Komendy Stołecznej Policji zatrzymali 26-letniego Gruzina, który zabił 23-letniego Artura S. z Jedlicza. Do zabójstwa doszło w sylwestrową noc w Bukowinie Tatrzańskiej. Ten sam sprawca miał poważnie zranić nożem także 22-latka, który trafił do szpitala w Zakopanem. Nożownik usłyszał już zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa.
– Policjanci już w kilka godzin po zabójstwie ustalili dane personalne podejrzanego. Ponieważ posiada on obywatelstwo innego kraju, zachodziła obawa jego ucieczki za granicę. Wtedy wszelkie czynności zmierzające do zatrzymania byłyby utrudnione, zwłaszcza że zachodziła obawa ucieczki do kraju spoza Unii Europejskiej, gdzie nie ma możliwości zastosowania chociażby ENA (Europejskiego Nakazu Aresztowania) – informuje podinspektor Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.
Zasadzka na Gruzina
Policjanci sprawdzali dokładnie miejsca, gdzie mężczyzna mógł się ukryć, aby zapobiec ucieczce i w niedzielę został on zatrzymany na terenie Warszawy – był zaskoczony szybkimi działaniami, nie stawiał oporu. Mężczyzna został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.
Wiadomo, że sprawca zadał swoim ofiarom kilka ciosów nożem, w tym m.in. w plecy, pośladki, brzuch i uda. Wciąż jednak nie wiadomo, co były przyczyną całego zajścia, które zaczęło się od przepychanki i bójki w jednym z lokali w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie zainteresowani bawili się na imprezie sylwestrowej.
Śmiertelny cios otrzymał 23-letni Artur S. – piłkarz, wychowanek Nafty Jedlicze, który ostatnio występował w zespole LKS Moderówka. Kiedy policjanci zatrzymywali w niedzielę sprawcę zabójstwa, Artura żegnali bliscy na pogrzebie.
Grzegorz Anton



One Response to "To Gruzin zabił Artura z Jedlicza"