Prezydent Daniel Kozdęba kontra radni PiS

Prezydent Daniel Kozdęba (w środku) w otoczeniu swych najbliższych współpracowników. Nie ma wśród nich przedstawicieli PiS, którzy dzielą i rządzą w Radzie Miasta. Są za to Marek Paprocki (z lewej) i wiceprezydent Jan Myśliwiec (z prawej). Fot. Archiwum
Prezydent Daniel Kozdęba (w środku) w otoczeniu swych najbliższych współpracowników. Nie ma wśród nich przedstawicieli PiS, którzy dzielą i rządzą w Radzie Miasta. Są za to Marek Paprocki (z lewej) i wiceprezydent Jan Myśliwiec (z prawej). Fot. Archiwum

MIELEC. Na nic zaklinanie rzeczywistości… Takiego kryzysu władzy w Mielcu nie było od lat czy już od dekad?

PiS, który stanowi większość w Radzie Miasta, nie przyjął od prezydenta Daniela Kozdęby (38 l.) stanowiska wiceprezydenta, co de facto było odrzuceniem propozycji wejścia do koalicji rządzącej Mielcem. Co dalej? Wojenki na linii prezydent – radni? Intrygi? Politykierstwo? Niewykluczone. Zresztą pierwsze spięcia już miały miejsce…

Radnych PiS oburzył wywiad prasowy, jakiego prezydent Daniel Kozdęba (38 l.) udzielił tuż po swoim zaprzysiężeniu. – Po tej lekturze mam wrażenie, że pan prezydent sprowadza radnych do poziomu kłopotliwego balastu i buduje ich wizerunek jako osób sprzedajnych – mówił na ostatniej sesji Rady Miejskiej Marek Zalotyński (44 l.), radny PiS.

Radny PiS: – Proszę nie robić nam czarnego pijaru
– Pan prezydent twierdzi, że obawia się problemów określanych przez media jako klincz. Niepotrzebnie demonizuje pan te kwestie, zakładając scenariusze przyszłych wojenek czy politykierstwa z naszej strony – apelował do Kozdęby. – Czemu służy budowanie takiego wizerunku miejskiego samorządu w oczach mielczan? Według mnie, niczemu dobremu.

– W wywiadzie mówi pan „chciałbym, żeby PiS przedstawiło swoje kandydatury do pracy w urzędzie”. Jak to brzmi? – irytował się Zalotyński. – Jak to się ma do deklarowanych przez pana merytorycznych, a nie partyjnych warunków sprawowania władzy? Ja odczytuję ten akapit tak, że: radni układają się z prezydentem w tle „stołków”. Z takimi opiniami też się spotkałem. Proszę nie robić takiego czarnego pijaru ani sobie, ani nam! – grzmiał radny PiS.

Prezydent: – Ja cały czas liczę na współpracę
Prezydent nie krył zaskoczenia: – Słowa o wojenkach i politykierstwie nigdy nie padły z moich ust – zapewniał Kozdęba. – Cały czas liczę na współpracę, bo to państwo jesteście podstawowym reprezentantem mieszkańców – apelował do radnych PiS. – Ja jestem tylko wykonawcą. Wiemy, że kwestia wiceprezydenta jest jednym z istotnych argumentów budowy koalicji. I to konkretne ugrupowanie decyduje, kogo desygnuje na takie stanowisko – dodał.

Wkrótce potem prezydent zdecydował, że stołek wiceprezydenta przypadnie Janowi Myśliwcowi (58 l.) z „Naszego Mielca”. Stanowisko doradcy prezydenta dostał polityczny (nie tylko) przyjaciel Kozdęby – Marek Paprocki (51 l.) z komitetu „Razem dla Ziemi Mieleckiej.” Rządzący w Radzie PiS pozostał bez reprezentacji w magistracie. Będzie wojna?

Paweł Galek

One Response to "Prezydent Daniel Kozdęba kontra radni PiS"

Leave a Reply

Your email address will not be published.