
RZESZÓW. Pacjenci skarżą się na brak numerków do lekarzy rodzinnych.
Chociaż przychodnia przy ul. Witkacego funkcjonowała normalnie przez pierwsze dni stycznia, kiedy to znaczna część lekarzy pozamykała swoje gabinety, pacjenci i tak mieli problem z dostaniem się do lekarza rodzinnego. Jak sami mówią, ta sytuacja trwa już od wielu miesięcy.
Przy ul. Witkacego 7 w Rzeszowie działa przychodnia POZ nr 9. Pacjenci mają możliwość skorzystania z porad i leczenia u stomatologa, dermatologa i lekarzy rodzinnych. Jednak w praktyce zarejestrowanie się do swojego lekarza rodzinnego wygląda dużo gorzej.
– Żeby dostać się do lekarza rodzinnego, trzeba stać od 6.30 rano w kolejce, bo najpierw rejestrują tych, którzy przyszli osobiście. Jak człowiek przyjdzie później, to już nie można się dostać – mówi Zbyszek, mieszkaniec os. Kmity. – Raz chory poszedłem stać do kolejki i nabawiłem się zapalenia płuc. Jeszcze w tamtym roku panie rejestratorki miały zeszyt i czasami zapisywały z wyprzedzeniem. W tym roku ten zeszyt zlikwidowano i trzeba się rejestrować w danym dniu – dodaje.
– Nie ma możliwości zarejestrowania się – mówi Monika. – Przez kilka dni jeszcze w grudniu próbowałam się dodzwonić do rejestracji. Po 5 dniach odebrała jedna pani i powiedziała, że oczywiście nie ma numerków. Kiedy przyszłam osobiście, też nie było numerków, a panie rozmawiając między sobą nie odbierały wydzwaniającego telefonu. Żeby się dostać do mojej rodzinnej lekarki, musiałam się wepchać między jednym a drugim pacjentem – dodaje.
– Jeszcze w 2009 roku wypisałam od ich pediatry mojego synka, bo kiedy chorował, przez kilka dni nie mogłam się dostać do lekarza. Zapisałam go do innej przychodni i teraz nie mam problemów. Sama jestem tam zapisana do rodzinnego, ale zawsze gdy potrzebuje się do niego dostać, słyszę, że nie ma już numerków i trzeba pytać pani doktor, czy jeszcze przyjmie – mówi Magdalena.
Przychodnia zaprzecza
Mieszkańcy os. Kmity, bo to głównie oni zapisani są do lekarzy rodzinnych w przychodni przy ul. Witkacego, mają nadzieję, że może kierownictwo zmieni sposób rejestrowania się i sprawi, że dostanie się do lekarza będzie dużo łatwiejsze.
O sprawę zapytaliśmy dr. Jana Grzybowskiego, który jest odpowiedzialny za podstawową opiekę zdrowotną. – To jest nieprawda. Jestem tu od 6.30 i można się zarejestrować. W tej chwili poczekalnia jest pusta – mówił w rozmowie z nami w piątek.
Dr Grzybowski przyznaje, że w pierwszej kolejności rejestrowani są ci pacjenci, którzy stoją w kolejce. Jeśli zostaną numerki, to od 7.10 można się zarejestrować telefonicznie. Zastrzega jednak, że problemów z dostaniem się do lekarza rodzinnego nie ma.
***
Służba zdrowia jest dla pacjenta. Jeżeli chorzy ludzie, którzy wielokrotnie nie mogą się zarejestrować do swojego lekarza rodzinnego, narzekają i mówią o tym głośno, to może kierownictwo takiej przychodni powinno wziąć te sugestie pod uwagę? Przecież wszystkim nam zależy na tym, żeby na co dzień żyło nam się dobrze i bezstresowo, czyli zdrowo.
Blanka Szlachcińska



17 Responses to "Problemy z rejestracją do lekarza?"