
KATOWICE. Górnicy zaostrzają protest. Nagły przyjazd premier Kopacz do Katowic.
Premier Ewa Kopacz przyjechała w poniedziałek do Katowic, gdzie po godz. 14 w Urzędzie Wojewódzkim spotkała się z górniczymi związkowcami. Szefowa polskiego rządu rozmawiała ze związkowcami o planie naprawczym Kompanii Węglowej. W niedzielę kolejne rozmowy z delegacją rządową zostały zerwane.
Kopacz na początku nie planowała udziału w rozmowach ze związkowcami, a wszelkich pełnomocnictw do prowadzenia negocjacji i zaciągania zobowiązań udzieliła ministrowi Wojciechowi Kowalczykowi, który pełni funkcję pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa. Wątpliwości co do tego zgłaszali w sobotę związkowcy. W weekend ze związkowcami rozmawiali przedstawiciele resortów pracy, gospodarki i Kancelarii Premiera.
Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w poniedziałek, że nie ma uprawnień do proponowania rozwiązań ws. sytuacji w górnictwie i nie chce włączać się w konflikt między związkami górniczymi a rządem. Zadeklarował jednak pomoc w prowadzeniu dialogu między stronami.
Komorowski podczas konferencji po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego zaznaczył, że rozmawiał o sytuacji w górnictwie m.in. z wicepremierem i ministrem gospodarki Januszem Piechocińskim.
W sobotę i niedzielę w Katowicach trwały negocjacje przedstawicieli górniczych związków z delegacją rządową. Dwukrotnie były zrywane przez związkowców, którzy oświadczyli w końcu, że wrócą do rozmów, ale pod warunkiem, że weźmie w nich udział premier Ewa Kopacz i że będą dotyczyły całej branży, a nie tylko KW.
3 tys. osób bez pracy
Rząd zapowiedział w środę, że w ramach planu naprawczego kompanii zamierza zlikwidować cztery należące do tej spółki kopalnie: Brzeszcze w miejscowości o tej nazwie, Bobrek-Centrum w Bytomiu, Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu oraz Pokój w Rudzie Śląskiej.
Rząd zapewnia, że w przypadku realizacji planu naprawczego KW redukcja zatrudnienia dotknie maksymalnie ok. 3 tys. osób, które zostaną objęte programami osłonowymi. W przeciwnym razie spółce grozi upadłość, w wyniku której pracę straci blisko 50 tys. osób – ostrzega resort gospodarki.
Według przyjętego przez rząd planu dla KW, możliwości dofinansowania tej spółki wyczerpały się i bez restrukturyzacji upadnie ona w ciągu miesiąca. Wśród rozwiązań wskazano likwidację czterech kopalń KW, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla zwalnianych kosztem ok. 2,3 mld zł.
Kaczyński do górników
– Górnictwo jest w złym stanie przez tę władzę – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w Rudzie Ślaskiej podczas spotkania z górnikami. Wyjaśnił, że za kryzys polskiego węgla nie można winić górników, a „otoczkę górnictwa i handlu węglem”, która winduje cenę surowca. – Będziemy o was walczyć w Warszawie, będziemy o was walczyć w Sejmie – zapewnił górników.
Prezes PiS podkreślił, że przyjechał wesprzeć górników w „słusznej walce” o polski węgiel.
– Górnictwo jest dzisiaj w trudnej sytuacji, ale nie z winy górników, tylko tej władzy i klientystycznego systemu, w którym bardzo dużo ludzi, nie robiąc nic, znakomicie zarabia – powiedział Kaczyński. – Was, górników, zaczynają szczuć, chcą was pokłócić z resztą społeczeństwa, próbują wmawiać, że wasze przywileje są przyczyną kryzysu górnictwa.
Wyjaśnił, że winą za kryzys należy obarczyć „wszystko to, co powoduje, że ceną węgla jest zawyżona”.
Kaczyński powiedział, że zawsze w razie problemów konsekwencje ponoszą pracownicy, zwykli ludzie, a „ci, którzy się dorabiają na tych kryzysach, pozostają w dobrej sytuacji”.
TVN 24/ps



One Response to "Czarny kryzys na Śląsku"