
SANDOMIERZ. 17 stycznia na sandomierskim zamku przedpremierowy seans „Ziarna Prawdy”. Do kin, thriller, którego akcja rozgrywa się w Sandomierzu, wejdzie pod koniec stycznia.
Jeden z najlepszych polskich thrillerów, kryminał filmowy z prawdziwego zdarzenia – tak mówią o „Ziarnie Prawdy” ci, którzy już go widzieli. Czy bestsellerową powieść Zygmunta Miłoszewskiego udało się przenieść na ekran? Będzie to można sprawdzić już w najbliższą sobotę.
– Książka jest doskonała i mamy nadzieję utrzymać taki sam poziom produkcji, nad którą prace właśnie się rozpoczynają – mówiła nam Aleksandra Nawrocka, asystent producenta filmu „Ziarno prawdy”, którą w marcu ub. roku spotkaliśmy na planie filmowym w Sandomierzu.
O czym dokładnie jest film i jaką mroczną historię będzie musiał rozwikłać prokurator Szacki?
– W Sandomierzu zostaje popełniona straszliwa zbrodnia. Ciało zamordowanej kobiety, powszechnie lubianej działaczki społecznej, w której rolę wcieliła się Joanna Sydor, zostaje podrzucone nagie w miejscu publicznym. Sposób, w jaki pozbawiono ją życia przywodzi na myśl mord rytualny. Lokalni stróże prawa pod wodzą niedawnego gwiazdora stołecznej prokuratury, Teodora Szackiego, będą musieli nie tylko rozwiązać zagadkę kryminalną, ale także stawić czoło rozhisteryzowanej opinii publicznej – opisuje w skrócie scenariusz filmu Aleksandra Nawrocka.

„Ziarno Prawdy” to druga część trylogii, której bohaterem jest prokurator Szacki. Pierwsza pt. „Uwikłanie” także została sfilmowana, ale zmiany w scenariuszu i obsadzenie w głównej roli kobiety spowodowały, że film, choć miał bardzo ciekawy wątek główny i tło, został jednak przez miłośników Miłoszewskiego skrytykowany. Tym razem autor książki miał zagwarantowane, że weźmie udział w pisaniu scenariusza do adaptacji. – „Ziarno Prawdy” trzeba zobaczyć – to jeden z najlepszych polskich thrillerów. A przy tym opowieść bez kompleksów o relacjach polsko-żydowskich.
Małgorzata Rokoszewska



3 Responses to "Premiera sandomierskiego thrillera"