
BERNO, WARSZAWA. „Czarny czwartek” dla zadłużonych we frankach szwajcarskich.
Bank Centralny Szwajcarii nagle, bez ostrzeżenia przestał bronić kursu swojej waluty względem euro. Złoty zareagował błyskawicznie – za jednego franka trzeba było przez moment zapłacić nawet pięć złotych.
Kurs franka wobec złotego i euro dosłownie oszalał, przekroczył 4 zł, niektóre platformy pokazały nawet przebicie poziomu 5 zł. Przez pewien czas traderzy nie wiedzieli, ile dokładnie kosztował frank, bo ich systemy się zawiesiły. Obecnie kurs stabilizuje się w okolicach 4,10-4,20 zł.
Jeszcze rano frank kosztował nieco ponad 3,50 zł. Przed godz. 11 rynek zelektryzowała jednak wiadomość, że bank Szwajcarii (SNB) przestaje bronić kursu swojej waluty wobec euro. Od 2011 r. dbał o to, by nie spadł on poniżej poziomu 1,20 euro, w tym celu pompował na rynek franki i skupował euro – teraz nagle przestał to robić. Dla równowagi bank obniżył stopy procentowe o 0,5 pkt proc., ale to nie pomogło. Kurs franka wobec innych walut wprost oszalał. Ruch był tak duży, że systemy transakcyjne się zawiesiły i uczestnicy rynku walutowego przez dłuższy czas nie wiedzieli, ile kosztuje szwajcarski pieniądz.
Raty kredytu wzrosną o 25 – 30 proc.
To fatalna wiadomość dla osób spłacających kredyty we franku szwajcarskim. Sprawdziliśmy, ile teraz może wynieść ich rata.
– Raty kredytu wzrosną o 25 – 30 proc. To przełoży się na kłopoty budżetów domowych, bo ten wzrost jest dość istotny, a więc mniejsza będzie też konsumpcja – mówi Marcin Kiepas, szef analityków w Admiral Markets.
– Po drugie, wycena nieruchomości będzie niższa niż kredytu (wyrażonego w złotych – red.). W efekcie banki będą mogły żądać nowego zabezpieczenia. Obawiam się, że kurs franka powyżej 4 złotych utrzyma się przynajmniej do końca roku – dodaje Kiepas.
Z szacunków analityków Home Broker wynika, że osoba, która wzięła kredyt w szwajcarskiej walucie w połowie 2007 roku na 300 tys. złotych z marżą 1,0, przy kursie franka 3,57 zł, zapłaci miesięczną ratę w wysokości 1609 złotych. Jeżeli kurs franka zatrzyma się na poziomie 4,00 zł, to rata wyniesie 1803 złote.
Gdy kurs szwajcarskiej waluty wzrośnie do 4,50 zł, to rata wzrośnie do 2028 zł. W sytuacji, gdy frank będzie kosztował 5 zł, to rata wyniesie aż 2253 złote.
Zaskakująca decyzja
To największy ruch szwajcarów od 1971 roku. Decyzja Szwajcarów jest tym bardziej zaskakująca, że jeszcze 18 grudnia bank centralny poinformował, że zamierza konsekwentnie bronić minimalnego kursu szwajcarskiej waluty do euro (1,20 franka za 1 euro).
Agencja dpa pisała w grudniu, że zdaniem szwajcarskich ekonomistów dalsze umocnienie się franka wobec euro spowodowałoby poważne problemy dla szwajcarskiej gospodarki eksportowej i mogłoby doprowadzić do utraty miejsc pracy.
Szwajcarski bank centralny wyjaśnił w swoim komunikacie, że rezygnuje z osłabiania franka względem euro, ponieważ nie jest to już tak bardzo potrzebne jak w 2011, kiedy wprowadzano tę regułę. „Frank ostatnio wyraźnie osłabił się do amerykańskiego dolara, a z drugiej strony szwajcarska gospodarka zdołała się już dostosować do silniejszego franka” – pisał Rafał Hirsch na swoim blogu.
Według danych z ubiegłego roku, zadłużenie we franku, głównie w postaci kredytu mieszkaniowego, ma 700 tys. Polaków. Ich łączna suma zadłużenia sięga 150 miliardów złotych. Trzy procent „frankowiczów” ma problem z regularnym spłacaniem kredytu i grozi im zajęcie komornicze.
TVN 24, gazetaprawna.pl



2 Responses to "Frank nagle wystrzelił w górę. Wzrosną raty kredytów"