
TAURON BASKET LIGA. Koszykarze z Tarnobrzega przełamali serię sześciu kolejnych porażek i po niezwykle emocjonującym meczu, zakończonym po dogrywce, pokonali Polpharmę.
Od zwycięstwa rozpoczęli rundę rewanżową koszykarze z Tarnobrzega, wśród których kolejnej kontuzji nabawił się Daniło Kozłow. Na przekór problemom „Jeziorowcy” wykazali ogromną determinację, charakter i wolę walki. Mimo że przegrywali już różnica 17 pkt, nie dawali za wygraną i po pasjonującym pościgu sięgnęli po zwycięstwo.
– Chcieliśmy za wszelką cenę ten mecz wygrać, a wiadomo, jak się gra takie ciężkie pojedynki z sąsiadem z tabeli. Po cichu liczyłem, że wygramy różnicą 10 „oczek”, ale mecz nie układał się długo po naszej myśli. Chwała chłopakom, że wyciągnęli go, bo przegrywaliśmy już przecież dużą różnicą punktów. Zespół ambitnie walczył, doprowadził do dogrywki i zwyciężył, grając 6-7 zawodnikami – mówi Zbigniew Pyszniak, trener Jeziora, a środkowy Craig Williams dodaje. – Nasza obrona powinna być nieco lepsza, ale walczyliśmy. Zmęczenie daje się we znaki, ale wygrana to wszystko rekompensuje.
I kwarta była dość wyrównana, ale od razu pokazała, że będzie to bardzo ofensywny mecz. Pod koniec tej części spotkania bardziej skuteczna była ekipa Jeziora, która po trafieniu Josha Millera wygrywała nawet 28:21. W drugiej kwarcie Polpharma wzięła się za odrabianie strat. Trójka Anthony’ego Milesa dała im remis, a późniejsze trafienie Mateusza Jarmakowicza prowadzenie 38:37. Do końca pierwszej połowy starogardzianie utrzymali dobry rytm gry i wygrywali różnicą pięciu „oczek” (53:48).
Niemoc Polpharmy
W trzeciej kwarcie Polpharma prowadziła 65:55 po trójce Grzegorza Kukiełki. Później ich przewaga wzrosła nawet do 17 punktów. Po „trójce” Meiera goście w 29 min wygrywali 76:59. – Nie wykorzystaliśmy szansy, jaka nadarzyła się w III kwarcie, kiedy nasza przewaga była znaczna. Zagraliśmy wówczas najgorzej jak się dało. Nie faulowaliśmy, nie przerywaliśmy kontr rywali i pozwalaliśmy im rzucać za trzy. Za to zapłaciliśmy w końcówce. Jezioro walczyło do samego końca, a z taką grą jak nasza nie dało się wygrać – mówi Tomasz Jankowski, szkoleniowiec Polpharmy, a Piotr Robak, skrzydłowy ekipy ze Starogardu Gdańskiego dodaje. – Mając wysokie prowadzenie nie powinniśmy dopuścić do takiej końcówki. Powinniśmy spokojnie ten mecz kontrolować i wywieść zwycięstwo, a tak oddaliśmy inicjatywę rywalom.
Żelazne zdrowie Johnsona
Gospodarze dzięki „trójkom”: m.in. Dominique’a Johnsona i Dawida Morawca zaczęli sukcesywnie odrabiać dystans. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu po akcji Craiga Williamsa doprowadzili do remisu. Jeszcze na 10 sekund przed końcem starogardzianie prowadzili dwoma punktami, ale do dogrywki doprowadził Johnson. W dodatkowym czasie gry lepsi okazali się tarnobrzeżanie.
– Bardzo dobrą zmianę dał Morawiec i myślę, że będzie z niego pociecha w kolejnych meczach – mówi trener Pyszniak. – Johnson zagrał pełne 45 min, inni też zostawili serce i mnóstwo zdrowia na boisku. Kibice mieli widowisko, które dobrze się dla nas zakończyło. Zespoły w tabeli nam nie uciekły i walczymy dalej. Musimy złapać nieco świeżości, bo wiadomo, że skład mamy taki, a nie inny. Jest duża szansa, że pod koniec lutego powróci do nas Kacper Młynarski – mówi Pyszniak, który ostatnio miał nieco zastrzeżeń do postawy Josha Millera.
Ostrzeżenie dla Millera
– On doskonale wie, o co mamy pretensje. To nie jest Warszawa, tylko Tarnobrzeg – mówi trener Jeziora. – Musi zmienić swoje postępowanie, dobrze trenować i wrócić do formy sprzed 2-3 tygodni. Dostał od nas może nie ultimatum, ale takie małe ostrzeżenie i ma na boisku i poza nim bardziej się przykładać. W tym tygodniu dobrze trenował, nawet pakował piłkę do kosza z góry, co jest wyczynem przy jego wzroście , a na siłowni dźwigał ciężary po 100 kg. Może więc „otrzeźwiał”.
Jezioro Tarnobrzeg – Polpharma Starogard Gdański 108:105 (29:24, 19:29, 19:23, 28:19, 13:10)
JEZIORO: Johnson 32 (4×3), Williams 20 (1×3, 8 zb), Miller 19 (2×3, 7 a), Wysocki 16, Wall 13 (3×3, 11 zb) oraz Morawiec 6 (2×3), Patoka 2, Pandura 0.
POLPHARMA: Miles 25 (1×3), Sapp 22 (1×3, 8 zb), Meier 21 (3×3, 12 zb), Jarmakowicz 9 (1×3), Bochno 3 (1×3) oraz Kukiełka 12 (1×3), Strzelecki 7, Robak 6, Długosz 1
Sędziowali: J. Calik, A. Wierzman, A. Szczotka. Widzów 700.
rm



One Response to "Zwycięski finisz „Jeziorowców”"