
LIGA MISTRZÓW. Asseco Resovia inkasuje trzy punkty i awansuje do kolejnej rundy.
Asseco Resovia pewnie pokonała ACH Volley Lublana i zapewniła sobie awans do II rudy (faza play-off). Zespół trenera Andrzeja Kowala nie miał większych problemów z 11-krotnym mistrzem Słowenii, a mecz trwał niespełna 70 minut.
Od początku warunki gry dyktowali resoviacy, wśród których w wyjściowym składzie wyszło czterech obcokrajowców (w LM nie obowiązuje limit). Szanse otrzymał Russell Holmes, który ostatnio ze względu na kontuzję Dawida Konarskiego ma ograniczone możliwości, żeby grać w podstawowym składzie.
– Jako profesjonalny sportowiec ponad wszystko lubię rywalizację i uwielbiam grać – mówi Amerykanin i dodaje. – Mam jednak świadomość, że nasza drużyna jest na dobrej drodze. Nasi środkowi, którzy grają ostatnio częściej niż ja, spisują się naprawdę dobrze i m.in. dzięki ich postawie jesteśmy na czele ligowej tabeli. Siatkówka to dyscyplina zespołowa, która wymaga wysiłku całej drużyny. Poza tym sezon jest bardzo długi, więc nie mam problemu z tym, że gram mniej, zwłaszcza że nasza drużyna spisuje się dobrze – stwierdza Holmes, dla którego był to chyba najlepszy mecz w tym sezonie. Amerykanin zdobył 19 punktów (92 proc. skuteczności ataku, 2 punkty blokiem i 6 po asach serwisowych).
– Przez ten układ, jaki stworzył się u nas ze względu na limit obcokrajowców w PlusLidze, poniekąd znalazłem się w sytuacji, w której nie jestem w stanie pokazać swoich największych możliwości, bo kiedy gram mniej, to siłą rzeczy jest to utrudnione – kontynuuje Holmes. – To wymaga jednak ode mnie jeszcze większego wysiłku na treningach i gotowości do gry na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że jeśli tylko będę dostawał szanse, to będę je w stanie dobrze wykorzystać. Jestem zawsze do dyspozycji trenera – podkreśla środkowy wicemistrzów Polski, którzy w ostatniej kolejce LM (27.01.) zagrają na wyjeździe w Budvie. Jeśli zespół trenera Kowala wygra za 3 punkty, zapewni sobie 1. miejsce w grupie. Jest to o tyle istotne, żew losowaniu par play-off rozstawionych zostanie sześć najlepszych drużyn z pierwszych miejsc z siedmiu grup, a to oznacza teoretycznie łatwiejszych rywali w drodze do Final Four LM.
W zespole świeżo upieczonego zdobywcy Pucharu Słowenii wystąpił rozgrywający Michał Kozłowski, który ten sezon rozpoczął w ekipie z Rzeszowa. Nie był jednak w stanie pociągnąć do walki swojej drużyny. Pod koniec II seta opuścił boisko i nie pojawił się na nim już do końca. – PlusLiga a liga słoweńska to zupełnie różne światy. Zresztą nie ma co porównywać, bo w Słowenii siatkówka nie jest zbytnio popularna – wyznał Kozłowski.
ASSECO RESOVIA 3
ACH VOLLEY Lublana 0
(25:19, 25:12, 25:16)
RESOVIA: Drzyzga 2, Penczew 11, Holmes 19, Ivović 15, Schops 3, Nowakowski 10 oraz Ignaczak (libero)
ACH VOLLEY: Kozłowski, Roberts 4, Kozamernik 3, Mochalski 9, Flajs 2, Dolegombai 1 oraz Plot (libero), Klobucar 3, Koncilja 2, Jereb, Pokersnik 2.
Sędziowali: R. Cinatl (Czechy), V. Oleynik (Rosja). Widzów: 3856.
[print_gllr id=139205]


