Kradzież niejedno ma imię

Blanka Szlachcińska1Wszyscy znamy sprawę ubezwłasnowolnionego Arkadiusza K., który 3 września 2013 roku trafił do aresztu za kradzież wafelka wartego 99 groszy. Mężczyzna dostał najpierw 100 zł grzywny. Kiedy jej nie zapłacił, grzywnę zamieniono mu na 5 dni pozbawienia wolności i trafił do koszalińskiego aresztu.

Pamiętamy też, że płk. Krzysztof Olkowicz po rozmowie z K. zlecił wpłacenie 40 zł grzywny za tego mężczyznę. Sam dyrektor okręgowy Służby Więziennej w Koszalinie trafił przed sąd i został uznany za winnego. Teraz słyszymy o kolejnych absurdach, ale w drugą stronę. Właśnie Sąd Rejonowy w Mławie umorzył skargę rolnika na komornika, który sprzedał jego ciągnik rolniczy, choć to nie on był dłużnikiem. Powiedzmy prawdę: komornik UKRADŁ ciągnik i go sprzedał. Co na to sąd? Sędzia stwierdził, że skoro traktora już nie ma, bo został sprzedany, to zajmowanie się tą sprawą jest zbędne i bezprzedmiotowe.

Okazuje się, że również przestępstwem nie jest inna kradzież dokonana przez komornika. Sąd Rejonowy w Gostyninie oddalił skargę na komornika, który sprzedał jego firmowe auto bez żadnych podstaw, bo dłużniczką była jego żona, z którą ten od lat miał rozdzielność majątkową. Żadnej winy sędziowie nie widzą też w postępowaniu komornika, który ukradł (zajął) jednej kobiecie cztery auta i jedno prywatne sprzedał.

W jakim my żyjemy kraju? W kraju bezprawia, niesprawiedliwości, w którym obywatel nie jest drugiemu obywatelowi równy, bo jak powiedział mi ktoś ostatnio: jak obywatel kradnie – to przestępstwo, jak władza kradnie – polityka. Z przykrością stwierdzam, że w Polsce to prawda.

Redaktor Blanka Szlachcińska

8 Responses to "Kradzież niejedno ma imię"

Leave a Reply

Your email address will not be published.