To będzie kurort

Większość terenów drogi opaskowej ciągnącej się wzdłuż plaży należy do prywatnych inwestorów, ale zarówno miasto, jak i Kopalnia Siarki Machów ma jeszcze sporo gruntów czekających na zagospodarowanie. Fot. Bogdan Myśliwiec (3)
Większość terenów drogi opaskowej ciągnącej się wzdłuż plaży należy do prywatnych inwestorów, ale zarówno miasto, jak i Kopalnia Siarki Machów ma jeszcze sporo gruntów czekających na zagospodarowanie. Fot. Bogdan Myśliwiec (3)

TARNOBRZEG.W ciągu dwóch tygodni, prezydent Tarnobrzega będzie miał na biurku plan zagospodarowania przestrzennego terenu okalającego Jezioro Tarnobrzeskie. Na ten moment czekano kilkanaście lat.

Dziesięć kilometrów linii brzegowej i kilkaset arów do zagospodarowania. Pięć lat po udostępnieniu do rekreacji drugiego pod względem wielkości akwenu na Podkarpaciu, nad Jeziorem Tarnobrzeskim mogą w końcu pojawić się atrakcje i inwestycje, które powinny być dla turystów magnesem większym niż sama woda.

Gdy pierwszy raz pojawił się pomysł utworzenia zbiornika wodnego w potężnym wyrobisku w Machowie, mało kto wierzył, że uda się go zrealizować. Eksploatacja jednego z największych na świecie złóż siarki trwała 24 lata. Księżycowy krajobraz wyrobiska rozciągał się na przestrzeni 600 hektarów, a głębokość gigantycznego dołu sięgała 100 metrów.

Przekształcenie tego piekielnego krajobrazu w atrakcję turystyczną z jeziorem o krystalicznie czystej wodzie i zielenią rozciągającą się wokół niego jawiło się niczym wizja szaleńca. Znaleźli się jednak tacy, którzy opracowali jedyny w swoim rodzaju w Europie, a niewykluczone, że i na skalę światową, plan zagospodarowania posiarkowego wyrobiska na cele rekreacyjne.

500 hektarów wody, 44 metry głębokości
Kopalnię zamknięto w 1992 roku. Prace likwidacyjne w kopalni rozpoczęto w 1994 r. na mocy decyzji Ministra Przemysłu i Handlu. Stawiając kopalnię w stan likwidacji, wskazano jednocześnie wodny kierunek zagospodarowania wyrobiska. Aby ten cel osiągnąć, należało uporządkować tereny zdegradowane, a przede wszystkim zabezpieczyć wyrobisko kopalniane poprzez budowę warstwy izolującej oraz odpowiednie wyprofilowanie i umocnienie skarp. W 1995 r. pojawił się pierwszy projekt zagospodarowania terenu wokół jeziora. Kolejny przygotowano w 1999 r. i studium uwarunkowań z 2009 roku r. Były też koncepcje z 2001 i 2005 r., gdy rozpoczęło się napełnianie wyrobiska wodą z Wisły. W 2010 roku jezioro udostępniono plażowiczom i wodniakom. W maju bieżącego roku zainaugurowany zostanie szósty sezon turystyczny na najdłuższej plaży na Podkarpaciu. W tym roku zostanie także w końcu uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu. Jest szansa, że nad jeziorem prócz tysięcy plażowiczów pojawią się także trwałe atrakcje i przyszłościowe inwestycje.

Wojciech Wąsik, likwidator Kopalni Siarki Machów, uważa, że nad jezioro przyciągać powinna nie tylko woda, ale przede wszystkim infrastruktura, która wokół niego powstanie.
Wojciech Wąsik, likwidator Kopalni Siarki Machów, uważa, że nad jezioro przyciągać powinna nie tylko woda, ale przede wszystkim infrastruktura, która wokół niego powstanie.

Otwarte drzwi dla inwestorów
Pięć lat temu Jeziora Tarnobrzeskiego nie było na żadnej mapie. W sumie budowa zbiornika zajęła aż 15 lat. Podobnie ciągnie się sprawa planu zagospodarowania terenu wokół jeziora.

– Tereny wokół jeziora był w planie zagospodarowania z 1999 r. przeznaczone pod zabudowę rolniczą, zagrodową. W 2009 r. władze miasta, dostrzegając potrzebę zmiany tego stanu rzeczy, uchwaliły studium kierunku i uwarunkowań, w którym zapisano, że tereny wokół jeziora przeznacza się pod zabudowę turystyczną, wielofunkcyjną czy agroturystyczną – mówi Grzegorz Kiełb, prezydent Tarnobrzega. – I na bazie tego studium przygotowany jest plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu. Będzie on konsultowany i myślę, że do pół roku zostanie on w końcu uchwalony. Zaprosiliśmy do konsultacji branżowców, czyli dostarczycieli mediów, zaprosiliśmy władze Nowej Dęby, która sąsiaduje z tym terenem. Liczę, że przygotujemy plan, który zachęci inwestorów prywatnych, a to oni są w większości właścicielami terenów wokół jeziora, do budowy obiektów turystycznych.

Apartamentowce i inne atrakcje
Nad Jeziorem Tarnobrzeskim miały pojawić się apartamentowce. Mówiło się o tym jeszcze rok temu. Prezydent Tarnobrzega liczy, że firma, która rzuciła taki pomysł, wróci teraz do tego projektu. Jak zapowiada Grzegorz Kiełb, liczy, że w tym sezonie, przy wsparciu Kopalni Siarki Machów, nad akwenem uda się zbudować plac zabaw dla dzieci. Trwają uzgodnienia na powstanie parkingów, w tym takiego na 1600 samochodów.

– Gmina dysponuje około 160 hektarami terenu wokół jeziora. Należy do niej także piękna skarpa i pięknie położone tereny, które można zagospodarować pod pola namiotowe, campingowe, ale aby one powstały, potrzebna jest infrastruktura. Survival w modzie może jest, ale do takich obiektów musi zostać doprowadzony prąd, woda, kanalizacja ściekowa – mówi Wojciech Wąsik, likwidator Kopalni Siarki Machów.

– Jest pomysł, by obok jeziora powstał profesjonalny tor quadowo-crossowy. Wpisywałoby się to także w zmianę, która uwalniałaby część jeziora dla strefy głośnej. Chcielibyśmy, aby na jeziorze pojawili się narciarze wodni. Bo to jest podstawowa kwestia. Czy jezioro możemy promować samą wodą, czy infrastrukturą, która wokół niego powstanie. Nie trzeba daleko jechać, aby zobaczyć, jak wyglądają akweny w Janowie Lubelskim, Krasnobrodzie czy Zwierzyńcu – kontynuuje Wąsik. – Tam jest piękna infrastruktura, która przyciąga równie, a kto wie, czy nie bardziej niż sama woda. Nad jezioro przyjeżdża się tylko po to, by po nim pływać, ale pospacerować, pobiegać.

– Dlatego plan zagospodarowania to podstawa W tej chwili wokół jeziora, według planu, znajdują się tereny rolne, a takie inwestorów nie interesują, bo nikt tu nie będzie ziemniaków uprawiał – mówi wprost prezydent Grzegorz Kiełb.

W ciągu 5 lat od udostępniania jeziora plażowiczom i wodniakom, uruchamiano nad nim jedynie sezonowe atrakcje takie jak widowiskowe skoki do wody, tyrolkę, wypożyczalnie sprzętu pływającego.
W ciągu 5 lat od udostępniania jeziora plażowiczom i wodniakom, uruchamiano nad nim jedynie sezonowe atrakcje takie jak widowiskowe skoki do wody, tyrolkę, wypożyczalnie sprzętu pływającego.

Całoroczna iluminacja
Były prezydent Tarnobrzega promował jezioro głównie przez sporty żeglarskie i imprezę Lato z Radiem. Kontrowersyjną wizytówką akwenu były także palmy, które pojawiły się na Wisłostradzie.

– Ja Lato z Radiem chętnie do Tarnobrzega zaproszę, ale pod warunkiem, że nie będę musiał za to płacić 150 tysięcy złotych – nie kryje Grzegorz Kiełb, co oznacza, że tak osławionej przez kompromitujący występ lidera Lady Pank w ubiegłym roku imprezy w tym roku już nie będzie.

– Pomysły na promowanie jeziora ciągle się tworzą. Jednym z nich jest montaż wzdłuż drogi biegnącej przy plaży atrakcyjnego oświetlenia trzyfunkcyjnego. Miałoby ono pełnić funkcję użytkową, ale i dekoracyjną, bo prócz zwykłych świateł zapewniających bezpieczeństwo na ulicy i ścieżce spacerowej i rowerowej, miałoby także zamontowane kolorowe światła LED-owe. Chcemy stworzyć nad jeziorem nowoczesny kurort. I krok po kroku, rok po roku, będziemy do tego dążyć – nie kryje Wojciech Wąsik.

Małgorzata Rokoszewska

3 Responses to "To będzie kurort"

Leave a Reply

Your email address will not be published.