Przedziwny trójkąt uczuciowo-kryminalny

- Wobec skazanego Tadeusza B. toczy się obecnie kolejne postępowanie, dotyczące próby wpływania przemocą i groźbami na świadków w procesie - mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. - Mężczyzna przebywa w tej chwili w areszcie. Fot. Artur Getler
– Wobec skazanego Tadeusza B. toczy się obecnie kolejne postępowanie, dotyczące próby wpływania przemocą i groźbami na świadków w procesie – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. – Mężczyzna przebywa w tej chwili w areszcie. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Miłosne rozterki doprowadziły do procesu.

Losy Tadeusza B. i jego związku uczuciowego są co najmniej burzliwe i przysporzyły sporo pracy organom ścigania. Tadeusz B. został już skazany jednym wyrokiem, a toczy się przeciw niemu kolejne postępowanie; mężczyzna czas spędza w areszcie.

Historia ta rozegrała się w Dębicy w ubiegłym roku, pierwszy wyrok zapadł dopiero teraz. Tadeusz B. (37 l.) mieszkał ze swoją wybranką Krystyną C. (40 l.). Pani Krystyna jednak znalazła sobie inny obiekt uczuć – 46-letniego Krzysztofa Ł., do którego się przeprowadziła. Tadeuszowi B. to się wyjątkowo nie spodobało. Powziął wiec pewne kroki…

1 marca 2014 roku odwiedził swoją byłą w mieszkaniu jej nowego partnera i pomimo nalegań Krzysztofa Ł. i jego matki nie chciał opuścić lokalu. Trochę się „zasiedział”, bo jego wizyta trwała 6 dni (!). W tym czasie sporo narozrabiał, m.in. dotkliwie pobił Krzysztofa Ł., łamiąc mu kilka żeber i kości twarzy, ponadto groził mężczyźnie i jego matce śmiercią. Kilka dni później groził pokrzywdzonym, chcąc zmusić ich do wycofania sprawy z policji.

Za te czyny Tadeusz B. stanął przed sądem. Natomiast kobieta zmienną jest i w trakcie procesu Krystyna C. zmieniła zdanie i wyznała Tadeuszowi B. miłość. Chyba w akcie wzruszenia mężczyzna przyznał się i poddał karze. Sąd wymierzył mu wyrok w zawieszeniu, dozór kuratora, ponadto skazany ma powstrzymać się do alkoholu i od zbliżania się do Krzysztofa Ł. i jego matki. Notabene uznano, że Tadeusz B. działa w stanie ograniczonej poczytalności.

Mężczyzna nie spędza jednak czasu z ukochaną, która do niego wróciła, bowiem jeszcze w trakcie procesu, a dokładnie w grudniu 2014 roku trafił do aresztu, w którym nadal przebywa. Trafił tam, bo ciągle próbował aktywnie wpływać na pokrzywdzonych w toczącym się jeszcze procesie. Ponownie pobił Krzysztofa Ł., pobił też Krystynę C. Obojgu nadal groził śmiercią, a Krzysztofa Ł. ponownie naszedł w domu i próbował nawet dusić poduszką. W tej sprawie trwa postępowanie prokuratorskie.

Artur Getler

One Response to "Przedziwny trójkąt uczuciowo-kryminalny"

Leave a Reply

Your email address will not be published.