Żona członka zarządu województwa zatrzymana przez CBŚ

- Dobrze znam swoją żonę i jestem pewny, że nie uczestniczyła w fikcyjnym handlu olejem rzepakowym - mówi Lucjan Kuźniar. - Do prokuratury została zaproszona, a nie jak się mówi - zatrzymana. Złożyła stosowne wyjaśnienia. Na razie tyle mogę powiedzieć. Jeżeli ktoś mówi, że żona jest winna, to są to pomówienia. Fot. Wit Hadło
– Dobrze znam swoją żonę i jestem pewny, że nie uczestniczyła w fikcyjnym handlu olejem rzepakowym – mówi Lucjan Kuźniar. – Do prokuratury została zaproszona, a nie jak się mówi – zatrzymana. Złożyła stosowne wyjaśnienia. Na razie tyle mogę powiedzieć. Jeżeli ktoś mówi, że żona jest winna, to są to pomówienia. Fot. Wit Hadło

Jadwidze K. grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura podejrzewa ją o udział w zorganizowanych grupach przestępczych i o fikcyjny handel olejem rzepakowym, na którym Skarb Państwa stracił 20 mln zł.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji działający na polecenie Prokuratury Okręgowej we Włocławku zatrzymali Jadwigę K., właścicielkę zakładu tłuszczowego „Białoboki” w Białobokach w gminie Gać w powiecie przeworskim, a prywatnie żonę Lucjana Kuźniara, członka zarządu województwa. Postawiono jej zarzut udziału w grupie przestępczej zajmującej się fikcyjnym handlem olejem rzepakowym. Jadwiga K. jest jedną z 10 osób z całej Polski, które usłyszały w ostatnich dniach zarzuty w tej sprawie. W sumie udział w procederze zarzuca się 30 osobom.

Lucjana Kuźniara (PiS), członka zarządu województwa podkarpackiego, pytamy o zatrzymanie jego żony. – Moja żona nie została zatrzymana, a jedynie zaproszona do złożenia wyjaśnień w prokuraturze – mówi Lucjan Kuźniar. – Jestem zadowolony z formy, jaką zastosowała wobec niej prokuratura. Zresztą w protokole, który żona otrzymała we Włocławku do podpisania, w miejscu gdzie wpisuje się skargi, nie wpisała żadnego zażalenia na postępowanie wobec niej, bo nie miała podstaw do tego, żeby się skarżyć.

Członek zarządu województwa dodał, że zna swoją żonę i wie, że nie jest związana z grupami przestępczymi, które podejrzane są o fikcyjny handel olejem rzepakowym. – Sam nie mam nic wspólnego z tą sprawą, bo nie prowadzę działalności gospodarczej – stwierdził. – Żona po złożeniu wyjaśnień w prokuraturze wróciła do domu. To jakieś nieporozumienie. To są pomówienia. Wkrótce kancelaria prawna wyjaśni tę sprawę.

Prokuratura: – To było zatrzymanie
Jednak przedstawiciel Prokuratury Okręgowej we Włocławku mówi wprost, że to było typowe zatrzymanie, a nie zaproszenie do złożenia wyjaśnień. Jadwiga K. i 9 innych osób było zatrzymanych i przesłuchanych w charakterze podejrzanych. Prokuratura przedstawiła im zarzuty.

– Zatrzymania, do których doszło od 29 do 30 stycznia, są efektem prowadzonego już od przeszło roku postępowania, którego przedmiotem jest działalność grup przestępczych zajmujących się handlem olejem rzepakowym. Zatrzymani to właściciele firm, sprzedawcy, odbiorcy i firmy transportowe. Olej wprowadzany był do obrotu bez uiszczenia podatku VAT – wyjaśnia Krzysztof Baranowski z Prokuratury Okręgowej we Włocławku. – Osoby zatrzymane zostały przesłuchane i usłyszały zarzuty udziału w grupie przestępczej oraz fałszowania dokumentów i posługiwania się fałszywymi dokumentami w celu oszustw podatkowych. Względem wszystkich zastosowano poręczenie majątkowe – dodaje.

– Na polecenie włocławskiej prokuratury funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali podejrzanych – potwierdza Katarzyna Balcer, rzecznik CBŚ.

Jak wyglądał proceder?
Sprowadzany z Białorusi, Ukrainy i Litwy olej rzepakowy oficjalnie miał trafić do krajów UE z zastosowaniem zerowej stawki VAT, w rzeczywistości jednak trafiał do rodzimych odbiorców. Zdaniem prokuratury, część firm uczestniczących w jego obrocie – tzw. słupy – wykorzystywane były do wystawiania fikcyjnych faktur, pozostałe kupowały olej bez opłacenia podatku VAT. Straty podatkowe szacowane są na ok. 20 mln. zł. Przestępstwa zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Okazuje się, że fikcyjnie sprowadzony olej trzeba liczyć w milionach litrów. Olej ten był przedmiotem wielu transakcji, ale tylko „na papierze”.

Jadwiga K. i 9 innych osób otrzymały zarzuty udziału w zorganizowanych grupach przestępczych, fałszowaniu dokumentów oraz dokonania przestępstw skarbowych, jak również przekazywania przez okres trzech lat nieprawdziwych informacji do urzędów skarbowych (od 2011 do 2013 r.).

W 2013 roku do zakładu tłuszczowego „Białoboki” przyjechali agenci CBA, którzy pobrali olej i wzięli go w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Lublinie. Obawiano się, że olej ten mógł nie nadawać się do spożycia. Sprawa ta powiązana jest z zarzutami korupcyjnymi, jakie ma były marszałek Podkarpacia, Mirosław K.

Katarzyna Szczyrek, Mariusz Andres

17 Responses to "Żona członka zarządu województwa zatrzymana przez CBŚ"

Leave a Reply

Your email address will not be published.