
JASŁO. Referendum nieważne.
6121 mieszkańców Jasła wzięło udział w niedzielnym referendum gminnym w sprawie likwidacji tamtejszej Straży Miejskiej. Mimo że aż 5708 z 6080 oddanych w nim ważnych głosów stanowiło wyraz aprobaty dla pomysłu miejscowych zwolenników Janusza Korwin-Mikkego, wymagana frekwencja nie została osiągnięta i głosowanie uznano za nieważne.
Na nic zdał się wysiłek inicjatorów referendum, którzy od kilku miesięcy apelowali do jaślan, by 8 lutego spełnili obywatelski obowiązek i poszli do urn. Niewiele zdziałał również Emil Rau, popularny „Łowca fotoradarów” z TVN Turbo, który w dniu głosowania świadczył chętnym mieszkańcom usługi „taksówkarskie”, podwożąc ich do referendalnych lokali. Do pomysłu likwidacji Straży Miejskiej poprzez referendum ustosunkowało się jedynie 6121 osób spośród 30193 uprawnionych do głosowania (frekwencja 20,27 procent).
Aby wynik referendum mógł być dla jasielskiego samorządu wiążący, musiałoby wziąć w nim udział przynajmniej trzydzieści procent posiadających prawa wyborcze jaślan.
Jak do przeprowadzonego referendum ustosunkowują się jasielskie władze? – Ja nigdy nie ukrywałem, że wymaga ona reorganizacji. Ta formacja musi być przeorganizowana i takie działania zostaną przez nas podjęte – zapewnił burmistrz Ryszard Pabian podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Koszt organizacji referendum okazał się mniejszy niż początkowo szacowano – wyniósł ok. 32 tysiące złotych.
Jakub Hap


