Pielęgniarki odchodzą z kolbuszowskiego szpitala

Kolbuszowskie położone i pielęgniarki domagają się podwyżek. Fot. Autor
Kolbuszowskie położone i pielęgniarki domagają się podwyżek. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Część pracownic SP ZOZ, nie czekając na podwyżki, postanowiła zmienić miejsce pracy.

Od blisko trzech miesięcy w Szpitalu Powiatowym w Kolbuszowej trwa spór zbiorowy na linii pielęgniarki i położne – dyrekcja. Kobiety skarżą się, że ich zarobki są nieadekwatne do wykonywanej przez nie pracy. Mówią również, że ich wynagrodzenie zasadnicze nie wzrosło od co najmniej sześciu lat. Problem jest o tyle poważny, że część pielęgniarek zmieniła miejsca pracy. Następne niosą się z takim zamiarem.

Pielęgniarki i położone z Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (szpitala i ośrodków zdrowia) walczą o wzrost swych miesięcznych wynagrodzeń zasadniczych o 600 zł, chcą jednocześnie, aby ich pensje co roku wzrastały o poziom inflacji.

– Od wielu lat, a co najmniej od 2008 r., w naszym zakładzie pracy nie było podwyżek wynagrodzenia zasadniczego – mówiła na ostatniej sesji Rady Powiatu Barbara Halibart, przewodnicząca Związku Zawodowych Pielęgniarek i Położnych SP ZOZ Kolbuszowa. – Nasze pensje są nieadekwatne do ilości i jakości świadczonej przez nie pracy, w żaden sposób nie przystają do zakresu odpowiedzialności, jaka ciąży na naszej grupie zawodowej – dodała.

Zbigniew Strzelczyk, dyrektor SP ZOZ, tłumaczył protestującym kobietom, że nie stać go na podwyżki: – Sytuacja finansowa naszego zakładu będzie opracowywana na koniec marca. Ale dziś już wiemy, że gdyby było nas stać na podwyżki, one byłyby już dawno. Wzrost wynagrodzeń, którego państwo oczekujecie, może być tylko wynikiem zmniejszenia liczby zatrudnionych osób w SP ZOZ. Nie ma innej drogi – przekonywał dyrektor Strzelczyk.

Część pielęgniarek, nie czekając na podwyżki, postanowiła zmienić miejsce pracy. – Z pediatrii odeszła pani oddziałowa – zdradził Grzegorz Romaniuk, wiceprzewodniczący Rady Powiatu. – Jutro odchodzi oddziałowa z interny. Takie same plany mają kolejne panie pielęgniarki. To naprawdę bardzo poważny problem.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.