Upadek miejskiej komunikacji wywołuje emocje

- Nie jest jednak powiedziane, że zawieszone kursy autobusowe nie wrócą, jeśli ktoś inny nie zainteresuje się ich reaktywacją - zastrzegła Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie. Fot. Autor
– Nie jest jednak powiedziane, że zawieszone kursy autobusowe nie wrócą, jeśli ktoś inny nie zainteresuje się ich reaktywacją – zastrzegła Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. – Założenia były dobre, ale okazało się, że mieszkańcy nie chcą korzystać z lokalnego transportu publicznego – diagnozuje burmistrz Kolbuszowej.

Wiele komentarzy i emocji towarzyszyło uruchomieniu miejskiej komunikacji we wrześniu ub.r. Nie inaczej jest teraz, kiedy przewoźnik – firma Arriva – wygasza kolejne kursy autobusowe. Wielu kolbuszowian w dalszym ciągu nie może się z tym pogodzić. -No cóż, założenia były dobre, ale rzeczywistość potwierdziła, że mieszkańcy nie chcą korzystać z tej formy komunikacji – konstatuje burmistrz Jan Zuba (57 l.).

Przypomnijmy, że 1 bm. firma Arriva zawiesiła wykonywanie części lokalnych kursów autobusowych (na terenie miasta i do Porąb Kupieńskich). Decyzja ta wywołała spore poruszenie w Kolbuszowej. Temat był także szeroko komentowany wśród internautów. – To początek końca lokalnej komunikacji w naszym mieście. Biznes okazał się deficytowy i teraz po prostu powoli jest zwijany. To było do przewidzenia – komentowali kolbuszowianie.

„Przewoźnik stwierdził, że nie będzie dokładał do interesu”
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej diagnozę upadku lokalnej komunikacji starała się zaprezentować Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w magistracie.
– W październiku ub.r. na linii Kolbuszowa-Poręby Kupieńskie wykonano 92 kursy, przewieziono 329 pasażerów, sprzedano 135 biletów. Rentowność kursu wyniosła 14,46 zł, w listopadzie było to 14,71 zł, a w grudniu – 22,47 zł. Przewoźnik stwierdził, że pomimo chęci, nie będzie dokładał do interesu i zawiesił kursy. Nie jest jednak powiedziane, że one nie wrócą, jeśli ktoś inny nie zainteresuje się ich reaktywacją – zastrzegła urzędniczka.

– Jeszcze trzy lata temu prosiłem poprzednika firmy Arriva o rozpatrzenie u nas uruchomienia połączenia autobusowego na terenie miasta i na trasach Poręby Kupieńskie – Kolbuszowa, Nowa Wieś – Kolbuszowa – zaznaczył burmistrz Jan Zuba (57 l.). – Założenia były dobre, ale rzeczywistość potwierdziła, że mieszkańcy nie chcą z tego korzystać – dodał.

Paweł Galek

One Response to "Upadek miejskiej komunikacji wywołuje emocje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.