
SIATKÓWKA. PLUSLIGA. W ostatniej kolejce rozstrzygnie się, kto do fazy play-off przystąpi z pierwszego miejsca – Asseco Resovia czy PGE Skra Bełchatów.
Resoviacy odnieśli kolejne zwycięstwo. Po 82 minutach gry pokonali w Częstochowie AZS i w najbliższa sobotę w hitowym pojedynku ostatniej kolejki zagrają z PGE Skrą Bełchatów o wygranie rundy zasadniczej.
– Nie było to łatwe spotkanie – mówił na antenie Radia Rzeszów Andrzej Kowal, szkoleniowiec Asseco Resovii. –-Każdy set był praktycznie na przewagi i gra generalnie była wyrównana. Spodziewaliśmy się tego. Po pięciosetowym pojedynku w Friedrichshafen zmieniliśmy trochę skład. Pograli ci, którzy do tej pory mieli troszkę mniej okazji, ale zagrali dobre spotkanie – ocenia trener wicemistrzów Polski i dodaje. – Bardzo dobrze funkcjonowało u nas przyjęcie. Rywale jeśli ryzykowali na zagrywce to tracili w ten sposób wiele punktów. Przyjęcie i pierwsza akcja to był klucz do zwycięstwa w tym meczu. Mieliśmy bardzo dużą skuteczność w pierwszej akcji. Cieszymy się, że wygraliśmy w trzech setach, bo już w środę kolejny bardzo ważny mecz w Lidze Mistrzów – mówi trener Kowal.
Stawiali opór
Częstochowianie mimo porażki długo stawili opór i dopiero w końcówkach setów doświadczenie wicemistrzów Polski brało górę. Najbliżej urwania seta resoviakom, gospodarze byli w partii numer trzy. Wówczas prowadzili 21:19 i 23:22, ale ostatnie słowo należało do ekipy z Rzeszowa, w szeregach której znakomicie spisywał się Jochen Schops (64-procentowa skuteczność ataku).
Zadecyduje ostatni mecz
Zespół z Rzeszowa na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej ustępuję PGE Skrze tylko gorszym bilansem setów. Bezpośrednie starcie w najbliższą sobotę zadecyduje, kto w pierwszego miejsca przystąpi do play-off. – Tak fajnie się to wszystko poukładało, że ten ostatni mecz, głęboko w to wierzę, że będzie emocjonujący – mówi trener Kowal i dodaje. – Do niego niby jest tylko tydzień czasu, ale przy naszej intensywności spotkań to bardzo odległy terminarz. Na razie w środę przed nami bardzo ważne spotkanie, które musimy wygrać. Jestem przekonany, że rewanżowy mecz z Friedrichshafen będzie dla nas cięższy niż ten pierwszy w Niemczech – stwierdził szkoleniowiec wicemistrzów Polski.
AZS Częstochowa 0
ASSECO RESOVIA 3
(23:25, 21:25, 23:25)
AZS: Buczek 3, Samika 15, Przybyła 3, Kaczyński 15, Szymura 6, Udrys 4 oraz Stańczak (libero), Napiórkowski, De Amo, Khilko.
RESOVIA: Tichacek 3, Penczew 12, Dryja 6, Schops 14, Buszek 10, Nowakowski 8 oraz Ignaczak (libero), Holmes, Konarski.
Sędziowali: K. Sokół (Wrocław) i P. Burkiewicz (Kraków). Widzów 1800. MVP meczu: Jochen Schops.
rm


