
NISKO. Do tej pory grał na scenie różne role. Teraz gra główną rolę w walce o życie.
Ma 51 lat i jest aktorem niżańskiego amatorskiego teatru „Kontynuacja”. Jesienią poczuł dziwne mrowienie w prawej dłoni. Kto czegoś podobnego nie czuł? Paweł jednak zauważył, że z czasem mięśnie tejże dłoni stawały się coraz słabsze. Poszedł do lekarza. – Choroba odbiera mi życie po kawałku – stwierdza prosząc o pomoc.
W pomoc dla Pawła zaangażowało się kilka środowisk. Pierwsi dłoń podali koledzy z teatru i Niżańskiego Centrum Kultury. Teraz akcję pomocy koordynuje Stowarzyszenie „Dobro powraca” ze Stalowej Woli.
– Jest szansa, żeby aktorskim talentem Pawła publiczność dłużej się cieszyła – mówi Konrad Mężyński, prezes Stowarzyszenia. Ta szansa została wyceniona na 200 tys. zł. Polscy lekarze dobrze zdiagnozowali chorobę, ale nie mają szans na jej wyleczenie. Rozwój choroby można powstrzymać albo zahamować tylko przez przeszczep komórek macierzystych. W ten sposób stwardnienie zanikowe boczne (SLA) leczy tylko prof. Shimon Slavin w klinice CTCI w Izraelu. Tam przynajmniej rekomendowała niżanina organizacja ALS. Koledzy zebrali na przeszczep dopiero 20. część potrzebnej kwoty, a czas upływa. – Prawa dłoń praktycznie już nie funkcjonuje – opisuje swój stan aktor z Niska. – Mowa jest spowolniona i niewyraźna. W dalszej perspektywie pojawią się kłopoty z poruszaniem się, następnie problemy z połykaniem, a na koniec pracy odmawiają mięśnie odpowiedzialne za oddychanie.
Wszyscy ci, którzy zechcą wspomóc walkę Pana Pawła o życie i zdrowie, mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę na konto Stowarzyszenia „Dobro Powraca”: 60 2030 0045 1110 0000 0237 0190, Bank BGŻ S.A. Oddział operacyjny w Stalowej Woli. Koniecznie z dopiskiem „Paweł Frączek”.
jam


