
PODKARPACIE. Badaj oczy. Nie czekaj aż oślepniesz! Osoby spędzające przed komputerem więcej niż trzy godziny dziennie mają już problemy ze wzrokiem, a my wpatrujemy się w ekrany ponad 6,5 godziny.
Badania wykazały, że ponad 40 proc. osób w wieku od 16 do 54 lat wymaga korekcji wad wzroku. Większość z nich odczuwa ból oczu, suchość, pieczenie, zaczerwienienie oraz niewyraźne lub podwójne widzenie, czyli symptomy tzw. Computer Vision Syndrom (CVS) – suchego oka. Oprócz tego cierpimy na niedowidzenie, nadwzroczność, zaćmę, jaskrę lub zwyrodnienie plamki (AMD). Szacuje się, że okulary nosi 10 milionów Polaków, następne 10 milionów jest w drodze po nie. Co się dzieje ze wzrokiem Polaków?
Najczęstszym skutkiem wielogodzinnego wpatrywania się w ekrany urządzeń jest zespół suchego oka. Jedną z przyczyn jego powstawania jest znaczne zmniejszenie częstotliwości mrugania. Osoby między 30. a 40. rokiem życia dodatkowo narażone są na przedwczesną starczowzroczność. Powoduje ją m.in. zmniejszenie zakresu akomodacji, czyli odległości między najdalszym i najbliższym punktem, który widziany jest wyraźnie. Z kolei u dzieci i młodzieży często dochodzi do skurczu akomodacji, czyli trwałego napięcia mięśni rzęskowych i powstania krótkowzroczności akomodacyjnej. Takie osoby dobrze widzą z bliskiej odległości, ale mają problemy z widzeniem na odległość.
Może występować również zjawisko tzw. podwójnego widzenia. Jest ono spowodowane osłabieniem odruchu zbieżnego ustawienia oczu przy patrzeniu z bliska. W wyniku nieprawidłowego ustawienia gałek ocznych powstają dwa obrazy, które w korze potylicznej nie łączą się w jeden. Badania wykazały również obniżenie czucia kontrastu, co może powodować gorsze widzenie lub zaburzenia widzenia u osób prowadzących pojazdy mechaniczne, szczególnie w gorszych warunkach pogodowych i nocą.
Jak często badać wzrok?
W przypadku dzieci można założyć, że jeśli dziecko nie zezuje, nie mruży oczu, nie wykazuje problemów z rozpoznawaniem otoczenia – wystarczy sprawdzenie wzroku w wieku przedszkolnym, a potem wtedy, gdy idzie do szkoły. Za to w przypadku osób po 50. r.ż., niezależnie od tego, czy mają dobry wzrok i czy mają zaburzenia widzenia lub inne dolegliwości, powinny być badane okulistycznie przynajmniej raz w roku. Część z tych chorób w pierwszym okresie postępuje niemal niezauważalnie dla pacjentów, dlatego bardzo często zgłaszają się oni po pomoc za późno, gdy nie da się już ani wyleczyć, ani nawet zatrzymać schorzenia. Tak dzieje się na przykład z jaskrą otwartego kąta, której wykrycie we wczesnym stadium jest możliwe podczas badania dna oka i sprawdzania ciśnienia wewnątrzgałkowe. Podobnie jest z AMD, gdzie objawy pojawiają się początkowo tylko w jednym oku – z tego powodu niektórzy pacjenci nie zauważają zaburzeń widzenia.
Skup się na swoim widzeniu
Najprostszy test pozwalający zauważyć pierwsze symptomy choroby polega na zasłonięciu najpierw jednego, a potem drugiego oka i patrzeniu na przykład na obrazek w książce (wtedy łatwiej jest wychwycić różnicę w widzeniu między oboma oczami). Jeśli pacjent zauważy zmianę w wielkości pola widzenia, to może to być objaw jaskry. Jeśli natomiast zaobserwuje mgiełkę lub plamę w centrum pola widzenia, może podejrzewać, że zaczyna rozwijać się u niego AMD. Początkową fazę zwyrodnienia plamki żółtej pozwoli także wykryć test (tablice) Amslera, które przypominają kartkę z zeszytu w kratkę. Należy skupić wzrok na punkcie centralnym tablicy i jeśli pacjent widzi wykrzywione linie zamiast prostych, to może to wskazywać na chorobę.
***
Prawidłowo mrugamy około 20 razy na minutę, co zapewnia równomierne rozprowadzenie łez po powierzchni oka i jego prawidłowe nawilżenie. W trakcie pracy przy komputerze mrugamy 2-3 razy rzadziej. Powoduje to wysuszanie spojówki i rogówki, a w konsekwencji ból, pieczenie, uczucie suchości i zaczerwienienie oczu – mówi Katarzyna Kaczorowska, okulistka z Rzeszowa.
Anna Moraniec



One Response to "Grozi nam epidemia ślepoty"