Jak to będzie z tymi buspasami?

Grzegorz AntonSkończyły się ferie, w Rzeszowie zaczęły się ponownie korki. Kilka dni temu, stojąc właśnie w takim korku na ul. Dąbrowskiego, naszła mnie myśl o buspasach, które mają powstać na rzeszowskich ulicach. Myśl natrętna i przerażająca z gatunku tych – a co, jak nas zaatakuje Rosja. W Miejskim Zarządzie Dróg nie chcą zdradzić, gdzie dokładnie powstaną buspasy, ale analizują przede wszystkim wspomnianą wcześniej ulice Dąbrowskiego oraz Marszałkowską, Cieplińskiego i Piłsudskiego.

Czy buspasy rozwiążą problemy komunikacyjne w Rzeszowie i ludzie będą masowo przesiadać się do autobusów? Śmiem wątpić. Kto tworzy najczęściej korki w Rzeszowie? Kierowcy z tablicami RLA, RKL, RRS, RSR i tak dalej. Ci ludzie przyjeżdżający do pracy do Rzeszowa nie zostawią jednak na obrzeżach miasta swoich samochodów i nie przesiądą się do autobusów, bo po pierwsze, na obrzeżach miasta, obojętnie z której strony się do niego wjeżdża, nie ma żadnych parkingów, a po drugie, nie ma linii, które zabrałyby tych ludzi do miejsca pracy. Do tego trzeba dodać ogromną liczbę studentów, którzy – podejrzewam, a wręcz jestem pewny – także nie zostawią samochodów przed blokami, w których wynajmują mieszkania, tylko nadal będą jeździć na zajęcia swoimi autami.

Powiedzmy jednak, że skuszę się na przejazd autobusem do pracy. Jaka czeka mnie perspektywa? Na przystanek muszę dojść, na przystanku muszę swoje odstać, samochodem dojadę z punktu A do punktu B w 10 minut, a autobusem w 40 minut, bo autobus nie pojedzie najkrótszą trasą. Pozostaje mi jeszcze rower i własne nogi. Tyle że przy klimacie, jaki panuje w Polsce, przyjemnie można jeździć na rowerze przez maksymalnie 5 miesięcy w roku. Spacer do pracy? To nie dla mnie. Jestem wygodny i po to mam samochód, żeby nim jeździć, a nie chodzić na nogach kilka kilometrów w jedna stronę.

Osobiście czuję się jakby ktoś próbował ograniczyć mi wolność. Mam samochód i chcę nim jeździć, a nie przesiadać się do autobusów czy na rower. Owszem, wprowadzenie buspasów nie wiąże się z zakazem jazdy samochodem, ale spowoduje, że pogorszy się mój komfort życia, bo będę musiał stać w monstrualnych korkach, a tym samym tracić czas i zdrowie. Mam gdzieś narzucany przez Unię Europejską model funkcjonowania w ekologicznym świecie. Chcę mieć taką samą wolność jak Amerykanie, a tam nawet jakby ktoś nieśmiało zaproponował ludziom przesiadkę do autobusów, to taki urzędnik musiałby w tym samym dniu szukać nowego zajęcia w życiu.

Redaktor Grzegorz Anton

6 Responses to "Jak to będzie z tymi buspasami?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.