
KUPNO. Nasi Czytelnicy z Kupna od lat skarżą się, że żyją jak w koszmarze, bo przez ich wieś pędzą wielotonowe TIR-y, a przy trakcie nie ma ani chodników, ani nawet poboczy.
– Ani przejść, ani rowerem przejechać się nie da. TIR-y jeżdżą od świtu do nocy. Wszyscy skracają sobie drogę z Rzeszowa do Sędziszowa Młp. i odwrotnie – alarmował pan Artur.
Być może mieszkańcy poczują się bezpieczniejsi, bo w budżecie gminy Kolbuszowa znalazły się pieniądze na budowę chodnika właśnie w Kupnie. – Ten temat jest wałkowany od lat – komentuje radny z Kupna, Julian Kłoda (54 l.). – Przeszkody były różne: to nie było projektu, to później nie udało się pozyskać dotacji. I tak to się ciągnęło. Nie ma jeszcze co dziękować, bo chodnika jeszcze nie ma, ale miejmy nadzieję, że powstanie i w końcu będzie służył mieszkańcom, bo bezpieczeństwo jest najważniejsze i tyle lat wyczekiwane.
– Życzylibyśmy sobie, jako mieszkańcy, by ten chodnik jak najszybciej wybudować. Nie chcielibyśmy, żeby to się ciągnęło przez kilka lat. Dlatego należałoby w budżecie gminy zwiększyć pieniądze na ten cel, bo to jest dość długi odcinek do zrobienia – dodaje Kłoda.
pg



One Response to "Nadzieja na bezpieczeństwo w Kupnie"