Podkarpacka ofensywa na rzecz drogi S19

Tylko jeden polski odcinek Vii Carpathi – Rzeszów-Lublin – znalazł się na liście głównych inwestycji drogowych Unii Europejskiej, realizowanych w najbliższych latach. Na pozostałe odcinki: Rzeszów-Barwinek oraz Lublin-Białystok-Suwałki unijne pieniądze znajdą się, niestety, dopiero po 2030 roku. Fot. GDDKiA
To, czy na szlak Via Carpathia, w tym jego polski odcinek S19, znajdą się fundusze ze środków tzw. Planu Junckera, okaże się prawdopodobnie w czerwcu br. Fot. Archiwum SN

RZESZÓW. „Potrzebne jest przedstawienie dobrego uzasadnienia tej inwestycji”.

– Chodzi o to, żeby Via Carpathia nie była tylko naszą sprawą – mówił marszałek Podkarpacia Władysław Ortyl (PiS) tuż po jednogłośnym wyrażeniu przez sejmik województwa zgody na podpisanie przez zarząd porozumienia o współpracy na rzecz tej międzynarodowej drogi z węgierskimi i słowackimi regionami. Ostatnią szansą na jej sfinansowanie daje ogłoszony niedawno przez Komisję Europejską tzw. Plan Junckera.

Jak tłumaczy marszałek, współpraca Województwa Podkarpackiego z Krajem Koszyckim, Krajem Preszowskim oraz Komitatem Borsod-Abaúj-Zemplén ma na celu wspólne działania lobbingowe, informacyjne i promocyjne.

– To jest porozumienie, które ma wspierać wpisanie S19 i całej Vii Carpathi do sieci bazowej europejskich dróg, nie tylko u nas, ale też na Słowacji i Węgier. Ta inwestycja ma znaczenie nie tylko z naszego punktu widzenia, ale tez z punktu widzenia całej Europy, stąd jest taka potrzeba, aby przystępować do takich porozumień – przekonywał na sejmiku Ortyl, który do tego porozumienia chce również wciągnąć województwa lubelskie i podlaskie.

W sprawę Via Carpathii cały czas angażuje się również podkarpacki europoseł PiS Tomasz Poręba, który kilka dni temu skierował do minister infrastruktury Marii Wasiak pytania czy polski rząd podjął działania, aby zagwarantować finansowanie budowy polskich odcinków drogi S19 w ramach tzw. Planu Junckera. Jak dotąd odpowiedzi nie otrzymał.

– Przede wszystkim potrzebne jest przedstawienie przez polski rząd dobrego uzasadnienia tej inwestycji, która powinna wpisywać się w wizję rozwoju sieci transportowych Unii – mówi Poręba. – Argumentów jest bardzo wiele. Trzeba wskazać zwłaszcza na brak dostępności komunikacyjnej Polski Wschodniej oraz przekonać Komisję Europejską, że Via Carpathia to przyspieszenie rozwoju wschodniej części Unii, napływ inwestycji, poprawa bezpieczeństwa oraz wzrost przedsiębiorczości – dodaje.

Arkadiusz Rogowski

6 Responses to "Podkarpacka ofensywa na rzecz drogi S19"

Leave a Reply

Your email address will not be published.