
RZESZÓW, BEZMIECHOWA. Marzy im się pobicie rekordu Polski, a Ty możesz im w tym pomóc…
Wojciech Średniawa i Sandra Sobczyk z Politechniki Rzeszowskiej zamierzają zdobyć wyróżnienie dla pilotów szybowcowych, a nawet pobić rekord Polski. To wymaga doświadczenia i umiejętności. Można je zdobyć w najbardziej znanym ośrodku szkoleniowym w Omaramie (Nowa Zelandia). Szybownicy wybierają się tam już w marcu.
Wojciech jest instruktorem z Akademickiego Ośrodka Szybowcowego Politechniki Rzeszowskiej w Bezmiechowej. Szkoli pilotów z całego kraju. Sandra studiuje lotnictwo i kosmonautykę. W ubiegłym sezonie latając w tandemie (na dwumiejscowym szybowcu PW-6) Wojciech i Sandra wygrali Regionalne Zawody Szybowcowe w Bezmiechowej oraz zajęli 2. miejsce w Regionalnych Zawodach Szybowcowych w Białymstoku. Po sezonie zastanawiali się, co jeszcze mogliby osiągnąć w tym sporcie?
– Wtedy jeden ze znajomych podrzucił nam pomysł wyjazdu do Omaramy w Nowej Zelandii. Podchwyciliśmy to natychmiast – opowiadają. – Dlaczego akurat Omarama? Bo tam dysponują wykwalifikowaną kadrą i wyczynowymi szybowcami, dodatkowo położenie u podnóża Alp Nowozelandzkich czyni ją jedną z najlepszych z górskich szkół szybowcowych na świecie.
Jeśli im się uda, będą jednymi z niewielu Polaków, którzy latali w Alpach Nowozelandzkich. Wojciech i Sandra planują też pobić rekord Polski i powalczyć o diament przyznawany przez Międzynarodową Federację Lotniczą (FAI) za przewyższenie 5000 m. Wyjazd zaplanowali w marcu, bo wtedy w Nowej Zelandii panują najlepsze warunki dla szkolenia. Zdobyte doświadczenie zamierzają przekazać kolejnym pokoleniom lotników.
– Latanie szybowcowe stało się naszą pasją i sposobem na życie. Spośród sportów lotniczych szybownictwo jest królewską dziedziną, a w szybownictwie najbardziej zaawansowaną rodzajem latania jest latanie górskie – tłumaczy Wojciech.
Całe przedsięwzięcie będzie ich kosztowało ok. 30 tys. zł. Udało im się już zebrać pieniądze na bilety lotnicze, przejazd oraz pobyt. Nadal brakuje im jednak funduszy na wynajęcie szybowca i jego eksploatację, a potrzeba na to ok. 15 tys. zł. Stąd pomysł, by ich projekt wsparli internauci. Ambasadorem akcji została Iwona Góra, córka słynnego szybownika Tadeusza Góry, pierwszego człowieka na świecie wyróżnionego Medalem Lilienthala.
Akcja zbierania pieniędzy trwa tylko do 4 marca. Szczegóły, jak pomóc Wojtkowi i Sandrze zrealizować marzenie życia można znaleźć na stronie: https://wspieram.to/omaramaglide
bes


