
PRZEMYŚL. Bukowski: – Punkt widzenia w płaceniu podatków zależy od punktu siedzenia, na przykład miejsca zamieszkania.
– Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, w przypadku płacenia podatków na przykład od tego, gdzie się mieszka – tak skwitował przewodniczący Rady Miejskiej, Władysław Bukowski (PiS), wypowiedzi dwóch radnych krytykujących jego pomysł, by znieść podatek od posiadania psa. W tym momencie po sali obrad przetoczył się całkiem głośny szmer śmiechu. Dlaczego wypowiedź Bukowskiego okazała się tak „dowcipna”? Dlatego, że o tym, iż wspomniani radni nie mieszkają tak naprawdę w Przemyślu, mówi się już od dawna, acz nieoficjalnie. Zapytani przez nas o to wprost Wojciech Błachowicz (PO) i Dariusz Iwaneczko (PiS) zaprzeczyli tym informacjom.
Uwaga przewodniczącego W. Bukowskiego o punkcie siedzenia – to jest zamieszkania – po wystąpieniach D. Iwaneczki i W. Błachowicza można powiedzieć, że zelektryzowała radnych i gości na sesji. – Powiedział to, co od dawna wszyscy wiedzą – stwierdził jeden z radnych pragnący, by go z nazwiska nie wymieniać. – Obaj ci radni mieszkają poza Przemyślem i to jest fakt. O ile wiem, w klubie „Porozumienia dla Przemyśla” też jest taki radny – zdradził.
Mówiło się od dawna, ale nieoficjalnie
W istocie o tym, jakoby Błachowicz i Iwaneczko zamieszkiwali poza Przemyślem, a jedynie mieli w nim stałe zameldowanie, mówi się w mieście i pisze na forach jemu poświęconych już od dawna. Poza nimi wymieniani są także inni, na przykład Janusz Hamryszczak (PiS), który już co prawda radnym nie jest, bo zrzekł się mandatu na rzecz przyjęcia funkcji wiceprezydenta i sprawa teraz już go nie dotyczy, ale wystartował przecież na radnego i mandat zdobył. W poprzedniej kadencji poza nim i D. Iwaneczko miało być jeszcze co najmniej dwóch radnych, którzy mieli być jedynie zameldowani w mieście, a mieszkać poza nim – jeden w klubie SLD, a drugi w PO. – Jeden posunął się nawet do zameldowania się fikcyjnie na plebanii u zaprzyjaźnionego księdza – twierdzi nasz rozmówca.
Tak czy owak o fikcyjnych meldunkach niektórych radnych tej i poprzedniej kadencji huczało i huczy. O tę sprawę pytali też czasem na różnych konferencjach dziennikarze, ale żadne nazwiska wówczas nie padały. Zapytany teraz o swoją „wycieczkę” po wystąpieniu Iwaneczki i Błachowicza Bukowski stwierdza, że nie miała ona wcale miejsca. – Powiedziałem ogólnie, że stosunek do podatków zależy od tego, gdzie się mieszka – zarzeka się Bukowski. – My w Przemyślu na przykład rozmawiamy o podatkach w Krośnie – tłumaczy.
Monika Kamińska



8 Responses to "Radni miejscy nie mieszkają w Przemyślu?"