(Nie)czyste powietrze nad Rzeszowem

Fot. Czytelnik
Fot. Czytelnik

RZESZÓW. W połowie lutego pisaliśmy o tym, że rzeszowskim powietrzem ciężko się oddycha. W związku z artykułami dostaliśmy od Państwa wiele maili i telefonów.

Jeden z Czytelników przesłał nam nawet zdjęcia: „Na łamach Waszej gazety ukazało się kilka artykułów o zatruwaniu powietrza nad Rzeszowem. Inspektorzy od środowiska oraz Straż Miejska nie wykryli „truciciela”, mimo że tropią go od miesięcy. W załączniku znajdują się fotografie wykonane w poniedziałek, 2 marca 2015 roku o godz. 22.35. Na zdjęciach widać jak na dłoni dym rozciągający się od strony Wisłoka w stronę osiedla Nowe Miasto (akuratnie taki był tej nocy kierunek wiatru). Dym pochodzi ze spalarni zwanej „eko” przy WSK. Praktyki te są prowadzone od dawna, w różne dni, zwykle w okolicach północy, gdy inspektorzy i służby miejskie smacznie śpią, a spalarnia robi swoje. A może jest to dym ekologiczny?” – pisze Mirosław z Rzeszowa.

bsz

8 Responses to "(Nie)czyste powietrze nad Rzeszowem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.