
RZESZÓW, PODKARPACIE. Data na nowej karcie zgonu powinna być wypisana w kolejności: rok, dzień i miesiąc.
Nowe wzory kart zgonu zaczęły obowiązywać od 2 marca i od razu przysporzyły sporo problemów lekarzom i… rodzinom zmarłych w pierwszych dniach obowiązywania przepisów. – Chodzi o datę. Zgodnie z zaleceniem ministra zdrowia lekarze muszą ją zapisywać w kolejności: rok, dzień oraz miesiąc. To inaczej niż we wszystkich innych dokumentach, więc łatwo o pomyłkę – mówi Marek Krupowczyk, prezes Podkarpackiego Stowarzyszenia Kolegium Lekarzy Rodzinnych.
– Najgorszy był pierwszy tydzień obowiązywania nowego wzoru kart zgonu, gdy pomyłek w dacie było bardzo dużo – mówi Jerzy Wiktor, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Rzeszowie. Dziś, w dziesiątym dniu od wejścia w życie przepisów można powiedzieć, że do błędnego datowania kart zgonu dochodzi sporadycznie. Oczywiście, widząc błędy w dacie zgonu nie odsyłaliśmy tych biednych ludzi w celu poprawy daty, tylko telefonicznie konsultowaliśmy to z lekarzem podpisującym kartę i poprawialiśmy ją we własnym zakresie. Do 10 marca wydaliśmy 61 aktów zgonu.
Lekarze twierdzą, że zgodnie z międzynarodową normą ISO datę powinno się zapisywać w formacie rok/miesiąc/dzień lub dzień/miesiąc/rok. Mimo krytycznych uwag, Ministerstwo Zdrowia nie ma zamiaru zmieniać wzoru nowej karty zgonu. Jak przekonuje rzecznik resortu Krzysztof Bąk, żadne przepisy prawne nie wskazują, w jakim formacie należy określać datę w aktach normatywnych oraz ich załącznikach, więc lekarze powinni przyzwyczaić się do innego niż zwykle wpisywania dat.
Anna Moraniec



4 Responses to "Plaga pomyłek w kartach zgonu"