
RZESZÓW. Najprawdopodobniej w maju na rzeszowskich ulicach zostaną wydzielone pasy dla autobusów.
Znienawidzone przez kierowców buspasy nadchodzą. W przyszłym tygodniu w ratuszu znane już będą dokładne fragmenty ulic, które zostaną wydzielone pod pasy dla autobusów. Dla komunikacji miejskiej wydzieli się po jednym pasie ruchu z już istniejących. Nie ma mowy o dobudowie nowych. To będzie oznaczało jedno – korki.
Hiszpańska firma ACISA odpowiedzialna za program transportowy w Rzeszowie ma już prawie roczne opóźnienia. Niby nie ma się z czego cieszyć, ale część kierowców uważa, że dobrze, że tak się stało.
– Dłużej bez buspasów, prawda? – mówi Zenon, który przez swoją pracę musi wykonywać dziesiątki kilometrów dziennie samochodem po mieście. – Podjechać, coś załatwić, podjechać do klienta, do ZUS-u, do producenta i kilometry lecą. Czas też. Jak wprowadzą buspasy, to będziemy stać w korkach – dodaje.
Kierowcy mają nadzieję, że firma będzie miała kolejne opóźnienia i wprowadzenie buspasów znów zostanie oddalone o kolejny rok. Tak się jednak stać nie może. Wszystko dlatego, że wydzielenie buspasów to część dużego systemu integrującego transport publiczny w Rzeszowie wartego ponad 300 milionów złotych. Jeżeli miasto nie zrealizuje całej inwestycji do końca roku, trzeba będzie zwrócić 85-procentowe dofinansowanie ze środków unijnych, a tego nikt nie zaryzykuje.
Jak mówią urzędnicy miejscy, w przyszłym tygodniu mają definitywnie wiedzieć, o które ulice chodzi. Pod uwagę brane są jednak główne drogi w Rzeszowie: ul. Lubelska, ul. Warszawska oraz ul. Marszałkowska. Dalej buspasy będą biegły al. Piłsudskiego aż do ul. Targowej. Autobusy będą miały też swój pas na całej długości al. Cieplińskiego, później na ul. Lisa-Kuli i obejmą też ul. Dąbrowskiego. Na przełomie kwietnia i maja planowane jest uruchomienie tablic informacji pasażerskiej i niewiele później mieszkańcy będą musieli dostosować się już do buspasów na ulicach.
Po co urzędnicy to robią? Głównym celem programu jest zmniejszenie liczby samochodów osobowych na ulicach (zmniejszenie emisji spalin z samochodów), utrudnienie jazdy pojedynczym kierowcom i zachęcenie ich do przesiadki do autobusów. Dlatego w całym mieście promowana ma być komunikacja miejska. Urzędnicy mają nadzieję, że do autobusów przesiądą się ci, którzy obecnie dojeżdżają do centrum i tam parkują. Zniechęcić do podróży własnym samochodem ma też strefa płatnego parkowania.
Blanka Szlachcińska



17 Responses to "Od buspasów nie ma odwrotu"