Ofiary Putina szturmują banki

W ciągu dwóch tygodni do Tarnobrzeskiego Banku Żywności zgłosiło się 180 producentów, którzy chcą przekazać za darmo jabłka mieszkańcom regionu. Fot. Bogdan Myśliwiec
W ciągu dwóch tygodni do Tarnobrzeskiego Banku Żywności zgłosiło się 180 producentów, którzy chcą przekazać za darmo jabłka mieszkańcom regionu. Fot. Bogdan Myśliwiec

Sadownicy mają do rozdania kilkanaście tysięcy ton jabłek, których nie mogą sprzedać do Rosji. Apelujemy do gmin, szkół i stowarzyszeń, aby zgłaszały się po owoce, które dowiezione zostaną do nich za darmo!

Po wprowadzaniu embarga przez Rosję na import jabłek z Polski, ich eksport w pół roku zmalał o 23 proc. Sadownicy część owoców przechowują w chłodniach, czekając na lepsze oferty, szukając nowych rynków zbytu albo po prostu rozdając za darmo. To ostatnie nie jest jednak takie proste jak się mogłoby wydawać.

W 2013 r., zanim wprowadzone zostało przez Rosję embargo na polskie owoce, sprzedaliśmy na ten rynek połowę naszego eksportu jabłek, czyli około 676 tys. ton wartych 255,8 mln euro. To ilości trudne do wyobrażenia i do sprzedania na nowych rynkach zbytu. Sadownikom nie pomogły jak dotąd także medialne akcje, które zachęcały do jedzenia jabłek i picia cydru na złość rosyjskiemu prezydentowi. Sadownicy z Sandomierszczyzny, czyli drugiego w Polsce pod względem liczby produkowanych owoców zagłębia jabłkowego, mają chłodnie pełne skrzynek z owocami i nie mają co z nimi zrobić.

Na skraju bankructwa
– Mam zmagazynowane 50 ton jabłek – mówi jeden z sadowników, którego spotkaliśmy w kolejce do Tarnobrzeskiego Banku Żywności. – Wiem, że ich nie sprzedam, więc przyjechałem tutaj. Chcę je rozdać i w zamian za to otrzymać rekompensatę z Unii Europejskiej. Na taki krok decyduje się coraz więcej producentów, bo o ile jeszcze jesienią liczyliśmy, że sytuacja jakoś się zmieni, tak teraz nie mamy już żadnych złudzeń. Trzeba się pozbyć jabłek jak najszybciej, bo jak skończą się pieniądze na rekompensaty, to zostaniemy bankrutami.

180 producentów w dwa tygodnie
Do Tarnobrzeskiego Banku Żywności, który jako stowarzyszenie zgłosił się do pomocy sadownikom w rozdawaniu jabłek i wypełnianiu formalności do Agencji Rynku Rolnego, udało się w ciągu dwóch tygodni 180 sadowników chętnych do oddania jabłek za darmo.

– Procedury są takie, że producenci najpierw zgłaszają się do Agencji Rynku Rolnego, którą informują, jaką liczbę owoców mają do zagospodarowania, następnie przyjeżdżają do nas. Tu na miejscu inspektor jakości sprawdza owoce czy spełniają one normy, daje świadectwo jakości i wówczas my rejestrujemy je, że przyjęliśmy na nasz stan – mówi Czesław Łuszczki, prezes Stowarzyszenia Tarnobrzeski Bank Żywności. – Kolejny krok to znalezienie odbiorców, którzy rozprowadzą jabłka za darmo. To mogą być szkoły, gminy czy stowarzyszenia. Gdy jest decyzja, że mamy odbiorcę, wówczas ciężarówki z jabłkami jadą we wskazane miejsce, a sadownicy mogą wystąpić o rekompensatę unijną, która obecnie wynosi 70 gr za kilogram jabłek i 70 gr za sortowanie.

Czesław Łuszczki, prezes Tarnobrzeskiego Banku Żywności, przyznaje, że sam nie jest w stanie znaleźć odbiorców jabłek i apeluje, by zgłaszali się do niego chętni, którzy rozdysponują jabłka.
Czesław Łuszczki, prezes Tarnobrzeskiego Banku Żywności, przyznaje, że sam nie jest w stanie znaleźć odbiorców jabłek i apeluje, by zgłaszali się do niego chętni, którzy rozdysponują jabłka.

Błagają, żebyśmy wzięli chociaż TIR-a
Producenci mają tak dużo jabłek, że błagają nas, abyśmy wzięli od nich chociaż jednego, dwa TIR-y. Robimy, co możemy, ale północne Podkarpacie jest już zarzucone jabłkami. Apelujemy do gmin, stowarzyszeń i szkół z południa naszego województwa, aby zgłaszały chęć przyjęcia jabłek. Producenci do nich przyjadą za darmo, żeby tylko chcieli je odebrać i rozdać. Jeśli ja mam na dziś 180 producentów i od każdego wezmę tylko po dwa TIR-y, to do zagospodarowania mam 360 TIR-ów jabłek!

Ponad 12 tysięcy ton jabłek do rozdania
W TIR-ach, które stoją pod Tarnobrzeskim Bankiem Żywności znajduje się ponad 12 tysięcy ton jabłek. W ciągu kilku ostatnich dni, 6 TIR-ów wysłanych zostało m.in. do podtarnobrzeskich Gorzyc, w piątek jabłka będą rozdawane na dworcu PKS w Tarnobrzegu.

– Nasza gmina podczas powodzi nieraz doświadczała pomocy, teraz my, znając trudną sytuację, jaką mają producenci jabłek, postanowiliśmy im pomóc i zorganizowaliśmy się tak, aby odebrać od nich jabłka. Włączyły się w to szkoły, straże OSP. W środę rozdaliśmy około 160 ton jabłek, w piątek dotrze do nas kolejne 20 ton – mówi Monika Zając z Urzędu Gminy Gorzyce. – Może kosztowało to trochę zaangażowania, ale do mieszkańców trafiły bardzo dobrej jakości jabłka, producenci otrzymali pomoc. Wystarczyło tylko się zorganizować.

Potrzeba przerabiania owoców i warzyw
Akcja przekazywania jabłek, za które można uzyskać rekompensatę, potrwa do czerwca br. Ale ze względu na ilości, jakimi dysponują producenci Federacja Polskich Banków Żywności dwukrotnie apelowała już do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o podjęcie decyzji i umożliwienie przetwarzania warzyw i owoców, zgłaszanych przez producentów rolnych do Banków Żywności w celu ich zagospodarowania na cele społeczne.

– Uruchomienie takiego mechanizmu umożliwiłoby Bankom Żywności zagospodarować znacznie większe ilości owoców i warzyw, w szczególności jabłek, którymi można zaobserwować przesycenie i zapobiec ich zmarnowaniu, a rolnikom pomogłoby zagospodarować jabłka objęte embargiem – nie kryją pracownicy Banku Żywności.

Po uzgodnieniu z odbiorcami - producenci swoim transportem przyjeżdżają do danej gminy, pod szkołę czy inną wskazaną instytucję i rozdają posortowane jabłka.
Po uzgodnieniu z odbiorcami – producenci swoim transportem przyjeżdżają do danej gminy, pod szkołę czy inną wskazaną instytucję i rozdają posortowane jabłka.

Zakaz na jabłka, ale na koncentrat już nie
Na patent z koncentratem wpadły nie tylko Banki Żywności, ale przede wszystkim sami producenci jabłek, którzy w tej formie zaczęli eksportować owoce do Rosji. Jak poinformował niedawno „Puls Biznesu”, polskie jabłka szerokim strumieniem trafiają do Rosji właśnie w formie koncentratu. Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, od wprowadzenia w sierpniu embarga do końca roku do Rosji trafiło niemal 12 tys. ton koncentratu o wartości 45 mln zł. Za taki wzrost odpowiadają przede wszystkim niska cena, zaś z drugiej strony wysoki popyt na rosyjskim rynku, ponieważ z braku świeżych owoców ludzie kupują właśnie koncentrat.

***
Gminy, szkoły i stowarzyszenia, które chcą zorganizować odbiór jabłek od producentów, prosimy o kontakt ze Stowarzyszeniem Tarnobrzeski Bank Żywności. Tel. 15-822-40-05.

Małgorzata Rokoszewska

10 Responses to "Ofiary Putina szturmują banki"

Leave a Reply

Your email address will not be published.