
JASŁO. Ciągle trwają poszukiwania 52-letniej Haliny Gorczycy. Do dziś policjanci nie odnaleźli jej żywej ani martwej.
Sześciu niemieckich policjantów z psami wyspecjalizowanymi w szukaniu ciał i zapachu krwi pomagało w poszukiwaniach 52-letniej mieszkanki Jasła. Śledztwo w sprawie zabójstwa kobiety trwa od ponad pół roku. Do dziś nie odnaleziono jej ciała.
52-letnia Halina Gorczyca, mieszkanka Jasła, zaginęła w nocy z 5 na 6 sierpnia 2014 r. Zarzuty zabójstwa ciążą na jej byłym mężu Januszu G., który został zatrzymany w sierpniu ub. roku i do dziś przebywa w areszcie. To w jego samochodzie znaleziono ślady krwi należące do kobiety. Ten jednak zaprzecza jakoby miał coś wspólnego ze zniknięciem byłej żony. Obecnie mężczyzna jest na obserwacji psychiatrycznej.
Ciągle trwają poszukiwania 52-latki. Do dziś nie udało się natrafić na trop, który doprowadziłby do ciała kobiety. Policjanci, którzy wyjaśniają tę sprawę, zwrócili się o pomoc do niemieckiej policji. W ubiegłym tygodniu do Jasła przyjechało sześciu przewodników z berlińskiej policji z psami szkolonymi do poszukiwań. Od minionego wtorku do soboty wnikliwie przeszukali rejony wskazane przez policjantów prowadzących śledztwo. Ciało zaginionej kobiety nie zostało jednak odnalezione.
ksz


