24 marca, zwykły dzień tygodnia, a jednak chcę do niego wrócić, zakreślić na czerwono w kalendarzu. Tego dnia rzeszowscy radni większością głosów zdecydowali o nadaniu całej ulicy Dojazd Staroniwa nowej nazwy – ks. Józefa Sondeja. To piękny gest; zmarły niedawno zasłużony rzeszowski Kapłan w pełni zasługuje na niejedno uhonorowanie w mieście, z którym był związany od lat 50. ub. wieku.
Wnioskodawcy uchwały, wybierając właśnie tę ulicę, zapewne kierowali się tym, że biegnie ona w pobliżu kościoła Chrystusa Króla, w którym ks. Sondej przez wiele lat pracował jako proboszcz, a więc w jakimś stopniu była związana z życiem Kapłana. Jednak pojawia się wątpliwość, czy radni dokonali dobrego wyboru, czy nie pospieszyli się ze swoją decyzją.
Muszę przyznać, że żal mi, że z mapy Rzeszowa zniknie ulica Dojazd Staroniwa, a wraz z nią słowa „Staroniwa”, czyli nazwa jednej z najstarszych dzielnic miasta. A nazwa to wyjątkowa, o staropolskim pochodzeniu i może być skazana na zapomnienie, skoro i duże osiedle leżące na Staroniwie Dolnej nazywa się tak jak się nazywa, czyli Kmity. Jest też wątpliwość innej natury: ul. Dojazd Staroniwa nie jest reprezentacyjna, raczej boczna, biegnie wzdłuż torów. Dlatego radni powinni byli poczekać ze swoją decyzją i znaleźć bardziej godną ulicę dla ks. Sondeja. W Rzeszowie wiele się buduje i na pewno znalazłaby się szeroka arteria, która godnie by upamiętniała ks. Sondeja.
24 marca obchodziliśmy 71. rocznicę zbrodni na rodzinie Ulmów, zamordowanej w Markowej k. Łańcuta za pomoc 8 Żydom, członkom rodzin Szallów i Goldmanów. Zauważyłem, że w niektórych relacjach z uroczystości w Markowej upamiętniającej tamten tragiczny dzień zabrakło sformułowania, że zbrodni tej dokonali niemieccy żandarmi. Wróćmy zatem do tej zszarzałej kartki z kalendarza: 24 marca 1944 roku do Ulmów przyjechali żandarmi na trzech furmankach. Otoczyli dom. Weszli do środka, na strychu znaleźli 8 Żydów, których na miejscu rozstrzelali. Następnie niemieccy żandarmi rozstrzelali szóstkę dzieci Józefa i Wiktorii Ulmów, potem ciężarną Wiktorię, na koniec Józefa Ulmę. Żandarmi zabrali majątek Żydów i pojechali. Ulmów wydał Niemcom policjant granatowy Włodzimierz Leś z Łańcuta. Leś został „namierzony” przez wywiad AK i na mocy wyroku sądowego stracony10 września 1944 roku przez likwidatorów AK.
To tyle o 24 marca 2015 roku, czyli o tym, jak historia dzieje się na naszych oczach.
Redaktor Piotr Samolewicz



10 Responses to "Ulica dla ks. Sondeja i kto zamordował rodzinę Ulmów"