
RZESZÓW, WARSZAWA. Znalezione sztabki złota CBA przekazało do Urzędu Skarbowego w Leżajsku. Będą kolejni podejrzani?
– Zachodzi konieczność przeprowadzenia dalszych czynności – mówi prokurator Zbigniew Jaskólski, rzecznik warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej, która zdecydowała o przedłużeniu do 2 lipca br. śledztwa w sprawie tzw. afery podkarpackiej ze sztabkami złota w tle. Dotyczy ono korupcji i powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych.
„Afera podkarpacka” zaczęła się 2 lipca 2014 roku po zatrzymaniu przez CBA dwóch leżajskich biznesmenów: Mariana D. i Pawła K. – prezesa i wiceprezesa firmy paliwowej. Dzień później agenci przeszukali biuro poselskie wiceministra infrastruktury Zbigniewa Rynasiewicza (PO), a tydzień później m.in. biuro poselskie i dom szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego oraz gabinet szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie Anny Habało.
Jako pierwsi prokuratorskie zarzuty usłyszeli dwaj przedsiębiorcy, a w kolejnych miesiącach do grona podejrzanych dołączyli: Edward B. – były dyrektor Lasów Państwowych w Krośnie, ks. Jan C. – duchowny z Podkarpacia oraz ks. płk Robert M. – były proboszcz Katedry Polowej Wojska Polskiego, u którego agenci CBA mieli znaleźć sztabkę złota o wartości 130 tys. zł.
Jak potwierdził nam rzecznik CBA Jacek Dobrzyński, całe znalezione w dotychczasowym śledztwie złoto agenci tej służby przekazali pod koniec marca do Urzędu Skarbowego w Leżajsku.
Po akcji CBA na Podkarpaciu w lipcu 2014 roku Prokuratura Generalna najpierw zawiesiła, a w marcu br. odwołała Annę Habało z funkcji szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. – Główny powód to nienależyte wykonywanie obowiązków – tłumaczy rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk. – Ma to związek z postępowaniem, które prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Warszawie – przyznaje.
Obecnie obowiązki szefa rzeszowskiej PA pełni Andrzej Kiełtyka, ale nie wiadomo, kogo Prokuratura Generalna wybierze na nowego szefa. – Jak już kandydat zostanie wyłoniony, wówczas Prokurator Generalny przedstawi go zgromadzeniu prokuratorów apelacyjnych – tłumaczy prok. Martyniuk.
Prowadząca śledztwo w sprawie „afery podkarpackiej” PA w Warszawie nie chce zdradzać jego szczegółów. Wiadomo jednak, że podejrzanych jest nadal 5 osób. Pojawiające się spekulacje o wystąpienie przez prokuraturę z wnioskiem o uchylenie immunitetu posłom Buremu i Rynasiewiczowi rzecznik Jaskólski komentuje w ten sposób: – O planowanych czynnościach nie informujemy z uwagi na konieczność zapewnienia prawidłowego toku śledztwa.
Arkadiusz Rogowski



7 Responses to "Śledztwo w sprawie afery podkarpackiej przedłużone"