E-papierosy są groźniejsze od zwykłych?

Fot. Archiwum
Nie wiadomo jeszcze czy e-papierosy szkodzą biernym palaczom, bo badania nad tym aspektem wciąż trwają. Fot. Archiwum

RZESZÓW, PODKARPACIE. Badania japońskich naukowców potwierdziły dziesięciokrotnie większy poziom substancji rakotwórczych w elektronicznych papierosach.

– W e-papierosach do rozpuszczania nikotyny używa się dwóch związków – gliceryny i propylenu glikolowego. Udowodniono, że podgrzewanie ich do wysokich temperatur powoduje rozpad na m.in. formaldehyd i acetaldehyd – dwa rakotwórcze związki karbonylowe – mówi prof. dr hab. n. med. Tadeusz Orłowski, kierownik Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Według profesora, e-papierosy zawierające nikotynę mogą zwiększać ilość cytokin w płucach, indukować rozedmę i nadaktywność dróg oddechowych. Ekspozycja na e-papierosy może również prowadzić do astmy.

Nie wszystkie e-papierosy są tak samo szkodliwe
W Polsce dostępnych jest kilkadziesiąt – kilkaset różnych rodzajów e-papierosów. Są to urządzenia zarówno polskiej produkcji, jak i sprowadzane na przykład z Chin. Brak regulacji nałożonych na producentów sprawia, że liquidy, czyli płyny, którymi uzupełnia się wkłady w e-papierosach, mogą różnić się zawartością: ilością substancji czy ich stężeniem. – Badania prowadzone na całym świecie pokazują, że część produktów o nazwie „e-papierosy” może być równie lub bardziej szkodliwa od zwykłego tytoniu. Według obserwacji rodzimych, znaczenie ma również moc baterii w e-papierosie. Im mocniejsza, tym większe stężenie wdychanych substancji rakotwórczych – mówi profesor.

Od e-papierosów też można się uzależnić
W liquidach również znajdują się uzależniające substancje, tj. nikotyna. Mimo iż najczęściej występuje w mniejszych dawkach, niż w tradycyjnych papierosach, e-papieros daje praktycznie nieograniczoną możliwość jej wdychania. Podczas gdy tradycyjny papieros wystarcza na ok. 15 wdechów, kartridż (wymienny pojemnik na płyn) w e-papierosie umożliwia ich nawet 300. Po drugie, dochodzi jeszcze aspekt psychologiczny. Paleniu e-papierosów towarzyszy ten sam odruch, co w przypadku tytoniu. To właśnie „zajmowanie rąk” oraz sięganie po e-papierosa w sytuacjach stresowych czy towarzyskich może uzależnić – tłumaczy profesor.

Nie wiadomo jeszcze czy e-papierosy szkodzą biernym palaczom, bo badania nad tym aspektem wciąż trwają.

W sierpniu Światowa Organizacja Zdrowia wezwała rządy, by zakazały sprzedaży e-papierosów nieletnim. Stwierdziła też, że stwarzają one poważne zagrożenie dla młodzieży i kobiet w ciąży. Kontakt z substancją wydzielaną przez e-papierosy ma też – według WHO – długoterminowe negatywne skutki dla rozwoju mózgu. Organizacja apelowała też, by nie palić ich w zamkniętych pomieszczeniach publicznych.

Anna Moraniec

3 Responses to "E-papierosy są groźniejsze od zwykłych?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.