
II LIGA. GÓRNIK WAŁBRZYCH – STAL ST. WOLA 45 – tyle punktów w 25 meczach uzbierali piłkarze Jaromira Wieprzęcia. „Stalówka” właśnie została liderem II ligi, a Łukasz Sekulski dorzucił kolejne dwie bramki do imponującego dorobku strzeleckiego.
Górnicy walczą o utrzymanie, wiosną są skuteczni i groźni dla najlepszych. Przekonały się o tym Rozwój, Siarka i Energetyk ROW – na szczęście najmocniejszy podkarpacki zespół nie zamierzał gospodarzy lekceważyć. Wprawdzie to oni lepiej rozpoczęli spotkanie, to jednak odpowiedź Stali była natychmiastowa. A potem poszło jak z płatka.
– Jesteśmy specyficzną drużyną. Musimy dostać „gonga”, żeby się obudzić i zacząć grać – uśmiechał się trener Wieprzęć.
Goście wyrównali zaledwie 10 minut po stracie bramki, po siedmiu kolejnych Górnik leżał już na deskach. – Nie każdy zespół potrafi wbić na wyjeździe trzy gole w jednej połowie – podkreślał opiekun Stali. W Wałbrzychu zielono-czarnych do zwycięstwa poprowadził duet napastników Łukasz Sekulski – Tomasz Płonka. Ten pierwszy dwukrotnie pakował piłkę do siatki i może już odbierać gratulacje za zdobycie korony króla strzelców. „Sekul” ma 21 goli, drudzy w klasyfikacji Jakub Arak i Maciej Górski – 13.
W drugiej połowie Stal zbyt głęboko się cofnęła i nie była już tak efektowna. – Nie chodzi o to, że zawodnicy przestali realizować taktykę. Oni po prostu z minuty na minutę tracili siły. Połowa drużyny przyznała, że źle się czuje. Podejrzewam, że to jakiś wirus – tłumaczył Jaromir Wieprzęć. Poważniejszy kłopot ze zdrowiem ma jednak Damian Łanucha. Reżyser Stali po badaniach w Warszawie dowiedział się, że ma złamane żebra. Do gry wróci za 2-3 tygodnie.
GÓRNIK Wałbrzych 1
STAL Stalowa Wola 3
(1-3)
1-0 Tyktor (5.), 1-1 Sekulski (15.), 1-2 Płonka (27.), 1-3 Sekulski (32.)
GÓRNIK: Musin – Wepa, Tyktor, Stolarczyk, Sawicki (46. Śmiałowski), Radziemski (70. Krzymiński), Bronisławski, Oświęcimka, Figiel, Lenkiewicz (78. Migalski) – Orłowski.
STAL: Wietecha – Bartkiewicz, Żmuda, Bogacz, Kowalski (78. Wrona), Mikołajczak (74. Michałek), Kantor, Stelmach, Jakubowski (82. Tur) – Sekulski, Płonka (61. Kałat).
Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice). Żółte kartki: Radziemski, Bronisławski, Oświęcimka, Figiel – Bogacz. Czerwona kartka: Bogacz (90 min., druga żółta). Widzów: 600.
tsz


