
RZESZÓW. – Z wszelkim komentarzem chcemy się wstrzymać do połowy przyszłego tygodnia – powiedział nam w piątek Kamil Kuszak z firmy Grimar.
Pogoda iście wiosenna. Zadaszenie nad rzeszowskim skate-parkiem mieszkańcom potrzebne już nie jest. Spokojnie można by było je zdjąć i dać młodym skorzystać z atrakcji na świeżym powietrzu. Teoretycznie jest to możliwe. W praktyce skate-park nadal jest zamknięty i nie wiadomo, kiedy zostanie oddany do dyspozycji rzeszowian.
Jak mówią rzeszowscy urzędnicy, nadal do miasta nie wpłynęły wszystkie dokumenty od wykonawcy. Jeszcze przed świętami wysłano do firmy Grimar pismo ponaglające, ale urzędnicy nie są w stanie powiedzieć, kiedy skate-park będzie znów czynny. Nadal inwestycja nie została odebrana. Do końca marca miasto naliczyło wykonawcy ponad 60 tys. zł kar umownych za opóźnienia. Dlaczego aż tyle to trwa?
– Z wszelkim komentarzem chcemy się wstrzymać do połowy przyszłego tygodnia – powiedział nam w piątek Kamil Kuszak z firmy Grimar. Wykonawca przyznaje, że w ubiegłym tygodniu doszło do spotkania z przedstawicielami miasta i wszystko wygląda jak najbardziej pozytywnie, ale na razie nie chce ujawniać żadnych szczegółów.
Pompowanie pneumatycznego dachu rzeszowskiego skate-parku, który znajduje się przy hali Podpromie zakończyło się dokładnie 1 lutego br. Inwestycja wybrana jeszcze w pierwszej edycji Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego miała pochłonąć prawie 740 tysięcy złotych. Pochłonęła i teoretycznie została wykonana. Jednak w praktyce młodzi nie mogą korzystać ani z zadaszonego skate-parku, ani odkrytego.
Blanka Szlachcińska



12 Responses to "Skate-park dalej nieczynny"