
TARNOBRZEG. Miasto wystawi na sprzedaż Miejską Telewizję Tarnobrzeg? Właśnie zakończył się audyt finansowy w spółce.
W czyje ręce trafi koncesja oraz bezcenne z punktu widzenia historii regionu archiwum stanowiące dorobek dziennikarzy pracujących przez ponad 15 lat w Miejskiej Telewizji Tarnobrzeg? Pytamy, bo miasto chce zbyć swoje udziały w spółce.
O chęci prywatyzacji Miejskiej Telewizji Tarnobrzeg poinformował prezydent Grzegorz Kiełb. – Decyzję o zbyciu udziałów w Miejskiej Telewizji Tarnobrzeg Rada Miasta podjęła jeszcze w 2011 roku. Wartość udziałów gminy Tarnobrzeg w spółce wynosiła wówczas 168 tysięcy złotych. Do wyceny obecnej wartości spółki, w której największą wartość stanowi archiwum i koncesja, potrzeba będzie powołania nowego biegłego.
Telewizja nie posiada swojej nieruchomości, działa w wynajmowanym od gminy budynku. Jak ujawnił audyt przeprowadzony w spółce, sprzęt, na którym pracują dziennikarze, także pozostawia wiele do życzenia, co nie znaczy, że w ostatnich latach prezes telewizji nie kupowała do firmy nowoczesnych tabletów i laptopów.
– Sprawa tabletów jest o tyle ciekawa, że zostały zakupione na firmę dwa takie urządzenia wraz z abonentem internetowym – mówi Grzegorz Kiełb, do którego właśnie trafiły wyniki przeprowadzonej w spółce kontroli. – Tablety zakupiono u jednego z operatorów telefonicznych ze zniżkami w kwotach 2300 i 2500 zł. Oba te tablety zostały jednak bardzo szybko od telewizji odkupione przez panią prezes i panią prokurent za odpowiednio 1,23 zł i 11,07 zł. Abonamenty w kwocie dwa razy po 45 zł miesięcznie nadal obciążały jednak kasę telewizji.
W wyjątkowo korzystnej cenie obie panie odkupiły także od telewizji dwa laptopy i to, co ciekawe, po pierwszej turze przegranych przez poprzedniego prezydenta wyborów. Laptopy zakupione w maju 2011 i maju 2012 roku odkupiono od telewizji w grudniu 2014 roku po 200 zł.
Audyt w telewizji wykazał także dublowanie się stanowisk. Pomimo tego, że w firmie zatrudniona był specjalista ds. księgowych, spółka za obsługę księgową płaciła miesięcznie 800 zł firmie zewnętrznej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby księgowość telewizji była rozbudowana. Jak informuje prezydent, było to nie więcej jak kilka rachunków miesięcznie.
Małgorzata Rokoszewska



2 Responses to "Telewizja pójdzie pod młotek"