
KRAJ, PODKARPACIE. Bardzo dobra wiadomość dla milionów zadłużonych Polaków.
– Status banków nie uzasadnia przywileju bycia sędzią we własnej sprawie – orzekł we wtorek, 14 kwietnia, Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając niezgodność Bankowego Tytułu Egzekucyjnego (BTE) z konstytucyjną zasadą równości. Czy ten wyrok oznacza, że BTE całkowicie zniknie z polskiego prawa?
Bankowy Tytuł Egzekucyjny daje bankom prawo egzekucji długów de facto z pominięciem postępowania sądowego. Na bazie obowiązujących przepisów sądy badają BTE tylko pod względem formalnym, bez wnikania w kwestie merytoryczne. Nadanie klauzuli wykonalności odbywa się w ekspresowym tempie – sąd ma na to… 3 dni.
– Bank sam wydaje tytuł egzekucyjny, zastępujący orzeczenie sądu, z pominięciem merytorycznego rozpoznania sprawy, w czasie którego klient mógłby podnieść merytoryczne zarzuty – podkreślili sędziowie Trybunału. – Klient może bronić się przed BTE tylko wytaczając powództwo przeciwegzekucyjne, ponosząc w związku z tym pełną opłatę stosunkową (5 proc. od wartości roszczenia) i cały ciężar dowodzenia w warunkach prowadzenia przeciwko niemu egzekucji wiążącej się z zajęciem majątku.

Na zmianę niekonstytucyjnych przepisów Trybunał Konstytucyjny dał politykom czas do 1 sierpnia 2016 roku. Dlaczego tak długo Polacy mają czekać? Bo trybunał chce… „zapobiec chaosowi w obrocie bankowym”.
– BTE to zapis wymierzony w interesy Polaków i przykład mafijnych zasad funkcjonowania gospodarki – ocenia dr Krzysztof Kaszuba. – Czegoś takiego nie ma w cywilizowanym świecie i tylko w Polsce kredytobiorca jest traktowany jak niewolnik. Wypadałoby przecież rozpatrzeć, dlaczego ktoś ma problemy ze spłatą kredytu – tłumaczy ekonomista.
A jak BTE oceniają podkarpaccy politycy? – Dzisiaj nie można być zwolennikiem czy przeciwnikiem, tylko trzeba dostosować przepisy – mówi posłanka Platformy Obywatelskiej, szefowa sejmowej Komisji Finansów Publicznych, a zarazem prezes Banku Spółdzielczego w Przecławiu, Krystyna Skowrońska. – Po pierwsze, chodzi o obowiązek informacyjny ze wszystkim, z czym się wiąże umowa kredytowa w banku czy jakiejkolwiek instytucji finansowej – dodaje.
Zdaniem Skowrońskiej, wycofanie BTE może doprowadzić do zwiększenia cen usług bankowych: – Jest to rzecz, do której rynek musi się przyzwyczaić, żeby minimalizować ryzyko, bo bank przyjmując pieniądze musi starać się jak najlepiej zabezpieczyć ich wydawanie i odzyskiwanie.

Innego zdania jest europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Stanisław Ożóg. – My chcemy zlikwidować BTE. Bank wystawiając taki tytuł i go egzekwując, stawia się w roli instytucji, których funkcji nie powinien przyjmować – mówi Ożóg. – Ja rozumiem, że banki oczekują skutecznego egzekwowania, ale to wymiar sprawiedliwości: prokuratura i sądy powinny przyspieszyć postępowania w takich sprawach. Bank nie może być sądem we własnej sprawie – dodaje.
Co ciekawe, w całej Unii Europejskiej Bankowy Tytuł Egzekucyjny obowiązuje… tylko w Polsce.
Arkadiusz Rogowski


