Podkarpacie łączy siły ze Słowakami i Węgrami

Porozumienie między województwem podkarpackim, Krajem Koszyckim, Krajem Preszowskim oraz Komitatem Borsod-Abaúj-Zemplén ma zintensyfikować współpracę tych regionów na rzecz budowy całego szlaku Via Carpathia. Fot Wit Hadło
Porozumienie między województwem podkarpackim, Krajem Koszyckim, Krajem Preszowskim oraz Komitatem Borsod-Abaúj-Zemplén ma zintensyfikować współpracę tych regionów na rzecz budowy całego szlaku Via Carpathia. Fot Wit Hadło

RZESZÓW. Rządy Węgier i Słowacji wspierają budowę Via Carpathii. Tylko w Polsce są problemy.

– Bez transportu nie będzie rozwoju ani zatrudnienia – podkreślali zgodnie wszyscy uczestniczy piątkowej konferencji dotyczącej międzynarodowego szlaku drogowego Via Carpathia: Polacy, Słowacy i Węgrzy. Podpisane na niej porozumienie między województwem podkarpackim, Krajem Koszyckim, Krajem Preszowskim oraz Komitatem Borsod-Abaúj-Zemplén ma zintensyfikować współpracę tych 4 regionów na rzecz budowy całej Via Carpathii – od Litwy do Grecji – której częścią ma być podkarpacki odcinek drogi ekspresowej S19.

Po raz kolejny powtórzono najważniejsze argumenty za powstaniem tego szlaku. – Europa dobrze się rozwija w relacjach wschód-zachód, a brakuje infrastruktury transportowej w odniesieniu do transportu kolejowego i drogowego w relacjach północ-południe. Ta droga ma aktywizować relacje społeczne i gospodarcze właśnie w tym kierunku – mówił marszałek Podkarpacia Władysław Ortyl (PiS). – Badania pokazują, że tam gdzie są drogi, tam jest mniejsza emigracja i większe bezpieczeństwo – dodał europoseł PiS Tomasz Poręba.

Goście z zagranicy podkreślali, że Via Carpathia to strategiczna kwestia dla rozwoju całej wschodniej granicy Unii Europejskiej. – Temat tego szlaku transportowego jest decydującym elementem naszego rozwoju – mówił Słowak Zdenko Trebula, predseda Kraju Koszyckiego. – Jak możemy mówić o rozwoju gospodarczym czy zatrudnieniu, jeżeli nie będzie standardowych połączeń komunikacyjnych? – pytał zastępca predsedy węgierskiego Kraju Preszowskiego Stefan Bielak.

Słowacy i Węgrzy nas wyprzedzają
Na Słowacji i na Węgrzech budowa drogi Via Carpathia zdecydowanie lepiej niż w Polsce. Słowacy wybudowali już 36-kilometrowy odcinek Preszów-Koszyce, 26-kilometrowy z Koszyc do granicy południowej z Węgrami, a także obwodnicę leżącego przy granicy z Polską Svidnika. Ostatni 80-kilometrowy odcinek z Preszowa do Barwinka jest już w fazie projektowania.

Na Węgrzech jest jeszcze lepiej. Wybudowano tam już 223 km Via Carpathii i jak powiedział w Rzeszowie Zdenko Trebula, nie będzie żadnych problemów z połączeniem tego odcinka do granic ze Słowacją i Rumunią.

Zarówno Słowacy, jak i Węgrzy podkreślili, że ich rządy „zdecydowanie popierają” budowę drogi Via Carpathia. A jak jest w Polsce?

– Przyznano finansowanie dla S19 pomiędzy Lublinem a Rzeszowem, w razie pojawienia się oszczędności istnieje możliwość realizacji odcinków S19 Lublin – Lubartów oraz S19 Rzeszów Południe – Babica – informuje Piotr Popa z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. – Z inicjatywy resortu odcinki S19 Rzeszów – granica państwa, Białystok – Lublin oraz granica państwa – Białystok zgłoszone zostały na listę zadań inwestycyjnych możliwych do finansowania w ramach nowego Planu Inwestycyjnego Jean-Claude’a Junckera – dodaje.

Ministerstwo nie raczy odpowiedzieć
Decyzja o podziale 315 mld euro z Planu Junckera zapadnie jeszcze w tym roku. Zapytaliśmy ministerstwo infrastruktury, czy polski rząd podjął jakieś kroki, aby zwiększyć szanse na pozyskanie funduszy na realizację tych odcinków. Przez ponad miesiąc nie doczekaliśmy się jednak żadnej odpowiedzi.

– Może się okazać, że u nas będzie po prostu biała plama, a to byłoby kompromitujące dla naszego kraju – ocenił europoseł Tomasz Poręba, który podczas piątkowej konferencji po raz kolejny wezwał polski rząd do aktywności w sprawie Via Carpathia.

Arkadiusz Rogowski

7 Responses to "Podkarpacie łączy siły ze Słowakami i Węgrami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.