
MIELEC. Wygranie rządowego przetargu oznaczałoby nie tylko rozwój samych PZL Mielec, ale również powstanie wielu nowych miejsc pracy w mieście i regionie.
Już we wtorek, 21 kwietnia, Ministerstwo Obrony Narodowej ma ogłosić decyzję w sprawie wyboru firmy, która przejdzie do decydującej fazy przetargu na zakup 70 śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii. O kontrakt, który ma być jednym z największych w Europie – jego wartość to ok. 12 mld zł – walczą również Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu. Mocno wspierają je w tym samorządy miasta, powiatu i województwa.
Finałowe odliczanie dobiega końca. Wybór ostatecznego oferenta, który weźmie udział w testach technicznych, ma być ogłoszona już we wtorek (21 bm.). Dodajmy, że o zamówienie MON walczą zakłady w Mielcu i Świdniku oraz francuski Airbus.
Kozdęba pisze do prezydenta, premiera, posłów i MON
Nad Wisłoką wiedzą doskonale, że wygranie rządowego przetargu oznaczać będzie nie tylko rozwój samych zakładów, ale również powstanie wielu nowych miejsc pracy w mieście i regionie. Dlatego gruszek w popiele nie zasypia magistrat, który wystosował w tej sprawie pisma do prezydenta, premiera, MON i posłów. – Chcemy zwrócić uwagę, iż funkcjonowanie zarówno firmy produkującej śmigłowce, jak i poddostawców z regionu jest dla nas bardzo istotne głównie pod kątem miejsc pracy – wyjaśnia prezydent Daniel Kozdęba.
Podkreśla on również, iż mieleckie zakłady mocno uczestniczą w lokalnym życiu społecznym kulturalnym, edukacyjnym i sportowym. – To przykład społ. odpowiedzialności biznesu. Firma ta angażuje się w wiele spraw i tematów, którymi żyje Mielec – zaznacza.
Szef „Solidarności” apeluje o przejrzystość przetargu
Prezydent wskazuje też na sytuację geopolityczną: – Musimy brać pod uwagę, że bardzo szybko ten sprzęt będzie trzeba włączyć do użytkowania – uważa. – W przypadku produkowanych w Mielcu maszyn, można tego dokonać w krótkim czasie. Warto podkreślić, że mieleckie Black Hawki to sprzęt sprawdzony i przetestowany w niezliczonych akcjach o różnym charakterze: zarówno bojowych, jak i ratunkowych – przekonuje Kozdęba.
Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miejskiej, a zarazem szef „Solidarności” w PZL Mielec, powiedział, że firmy, które produkują swój sprzęt w Polsce, zatrudniając tu pracowników, powinny być beneficjentami tego przetargu. – Już wiosną ub.r. zwracaliśmy uwagę na to, żeby procedura przetargowa odbyła się w sposób jak najbardziej przejrzysty i transparentny. Chcieliśmy, aby wszyscy oferenci mieli równe szanse – oświadczył.
Polski interes narodowy reprezentuje PZL Mielec
Z kolei Zarząd Powiatu Mieleckiego zaapelował na piśmie do rządu, aby ten kierował się polskim interesem narodowym, czego aspektem, zdaniem władz starostwa, byłoby wspieranie rodzimej myśli technologicznej reprezentowanej przez PZL Mielec.
– Śmigłowce S70i Black Hawk to konstrukcje znane doskonale i sprawdzone na całym świecie Dzięki nim, tym wyprodukowanym w Mielcu maszynom możemy mieć nowoczesny produkt za dobre pieniądze i jednocześnie realizować strategiczny interes państwa, czyli wspierać budowę potencjału przemysłowo-obronnego Polski – czytamy w piśmie starostwa.
Paweł Galek



7 Responses to "Zdobędziemy kontrakt wart 12 miliardów?"