
MIELEC. Siedem miejskich działek w rejonie ul. Iwaszkiewicza trafi wkrótce pod młotek. Nieruchomości te jednak nie zostaną sprzedane, a oddane w wieczyste użytkowanie.
– Zasada jest taka, że w momencie licytacji wpłacający uiszcza 15-25 proc. wartości danej działki, a później przez kolejne lata wpłaca po 1 proc. – tłumaczy wiceprezydent miasta, Tadeusz Siemek (53 l.). – Warunkiem dzierżawy tych nieruchomości jest ich zabudowa. Przez półtora roku muszą na nich powstać fundamenty, a w ciągu trzech lat – budynek w stanie surowym. Takie przyjęliśmy zasady i one się sprawdzają – dodaje.
Decyzja o oddaniu w wieczystą dzierżawę działek przy ul. Iwaszkiewicza zapadła na przedostatniej sesji Rady Miasta. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Radny PiS, Andrzej Skowron (43 l.) apelował o to, aby tak skonstruować procedury, żeby w przetargu nie mogli brać udziału deweloperzy. Jego wniosek nie został jednak zaakceptowany prze władze miasta.
pg


