
BIESZCZADY. Zapowiada się majowy najazd na góry.
Prawdziwego najazdu turystów spodziewają się właściciele bieszczadzkich ośrodków wypoczynkowych w pierwszych dniach maja. Jak sami przyznają, większość miejsc noclegowych od dawna jest zajęta, o wolne łóżko na „majówkę” może być więc ciężko.
Turyści, którzy do ostatniej chwili zwlekali z zarezerwowaniem noclegu, mogą mieć problem, bo znalezienie w tej chwili wolnego miejsca wydaje się być niemożliwe. Hotele i pensjonaty są już praktycznie pełne. Co ciekawe, powodzeniem cieszą się zarówno drogie, luksusowe apartamenty – w Arłamowie od kilku tygodni nie ma wolnych miejsc, jak i skromne pokoje gospodarstwach turystycznych czy schroniskach.
– U nas od dawna zdecydowana większość miejsc jest wynajęta – potwierdza Marcin Stański z Centrum Informacji Turystycznej w Lutowiskach.
Nieco luźniej jest w gminie Cisna, gdzie zostało jeszcze trochę wolnych pokoi. – Nasza baza noclegowa liczy 4 tysiące miejsc. Część turystów z przyczyn losowych rezygnowała z pobytu, więc zwolniło się kilka kwater. Wszystkich serdecznie zapraszamy – mówi Bogdan Bajorek z Centrum Informacji Turystycznej w Cisnej.
Zapora i kolejka przyciągają turystów
Dużym zainteresowaniem cieszy się także Jezioro Solińskie. Tutaj o miejsca noclegowe również jest ciężko. Większość apartamentów i pokoi gościnnych jest już zarezerwowana. Osoby, które zdecydują się pierwsze dni maja spędzić nad bieszczadzkim morzem nie będą narzekać na brak atrakcji. Jedną z nich z pewnością będą odbywające w czasie majowego weekendu Dni Gminy Solina, których główną atrakcją będzie koncert zespołu „Baciary”. W planie są też regaty żeglarskie.
Warto też wybrać się zwiedzić elektrownię wodną w Solinie. Zapora jest największą budowlą hydrotechniczną w Polsce. Zwiedzanie podzielone jest na dwa etapy. W pierwszym turyści oglądają film pokazujący wytwarzanie energii odnawialnej oraz wystawę archiwalnych zdjęć przedstawiających kolejne etapy budowy zapory i elektrowni w Solinie. W kolejnym poznają zaporę i elektrownię.
Turyści powinni również dopisać na stacjach Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Popularna ciuchcia będzie kursować z Majdanu do Przysłupia i Balnicy. Z głównej stacji skład będzie wyjeżdżał dwa razy dziennie, o godzinie 10 i 13. – Nastawiamy się na sporą liczbę turystów. Jeżeli dopiszą goście i zaistnieje potrzeba, to w miarę naszych możliwości, będziemy organizowali dodatkowe kursy – informuje Marian Wermiński, prezes fundacji zarządzającej BKL. W ubiegłym roku podczas długiego majowego weekendu kolejka przewiozła ponad 5 tysięcy turystów.
Wszystkie szlaki są otwarte
Najazdu turystów spodziewa się także Bieszczadzki Park Narodowy. Obecnie wszystkie szlaki są udostępnione dla ruchu pieszych. Czynne też będzie Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Wszelką pomoc turyści będą mogli uzyskać w punktach informacyjnych.
Nad bezpieczeństwem turystów będzie czuwać większa niż zazwyczaj liczba ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Meteorolodzy informują, że pogoda może być zmienna, ratownicy przypominają więc o kilku niezbędnych zasadach, o których należy pamiętać wybierając się w góry. – Na północnych stokach leży jeszcze sporo śniegu, na Caryńskiej sięga do kolan. Trzeba więc pamiętać o dobrych, nieprzemakalnych butach i ciepłym ubraniu.
Warto też mieć przy sobie telefon z naładowaną baterią i mapę. Do tego napój i wysokoenergetyczną przekąskę – baton lub czekoladę – instruuje Andrzej Czech z Bieszczadzkiej Grupy GOPR.
W listę kontaktów w telefonie warto wpisać numer alarmowy GOPR-u 601 100 300 lub 985.
Martyna Sokołowska


