
PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Stal Stalowa Wola sprosta wyzwaniu i pokona lidera?
W Stalowej Woli niepokój. Niedawny lider przegrał dwa ostatnie mecze i spadł na 5 miejsce. – Dla „ekspertów” rozpowiadających, że nie zależy nam na awansie, mam radę: nie spisujcie nas na straty, bo wielokrotnie udowadnialiśmy, iż potrafimy się podnieść. Teraz też tak będzie! – podkreśla napastnik „Stalówki” Łukasz Sekulski.
W sobotę zielono-czarni zagrają na własnym boisku z liderem Zagłębiem Sosnowiec. To będzie pojedynek najlepszych snajperów ligi, choć tylko w wymiarze symbolicznym. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by „Sekul” przegrał wyścig o koronę króla strzelców. Lider Stali zdobył 24 gole, drugi w klasyfikacji Jakub Arak – 14.
Do upadłego
Wiosną napastnik „Stalówki” trafił siedem razy, sosnowiczanin pięć, choć często były to bramki dające zwycięstwo. W ostatnim meczu z Energetykiem ROW Rybnik pozyskany z Legii 20-latek w 90 minucie przymierzył na 2-1. Zagłębie słynie z wyprowadzania nokautujących ciosów w końcówkach spotkań, ale Sekulski przekonuje, że on i koledzy wiedzą, czego się spodziewać po rywalu. – Po meczu w Kluczborku czujemy ogromny niedosyt i złość. Kibice mogą być pewni, że w sobotę na murawę wybiegnie jedenastu ludzi, którzy będą walczyć do upadłego. Interesuje nas tylko zwycięstwo – zapowiada.
Zagłębie konsekwentnie realizuje cel, jakim jest awans na zaplecze ekstraklasy. Drużyna wygrywa nawet wtedy, gdy nie ma dnia, wiosną poległa tylko raz – w pierwszej kolejce. – Jedziemy do Stalowej Woli po czwarte z rzędu zwycięstwo – stawiają sprawę jasno w klubie, który zatrudnia wielu znanych zawodników. Jeden z nich, Sebastian Dudek (kiedyś Śląsk Wrocław, Widzew i Zawisza), jesienią nie strzelił karnego Tomaszowi Wietesze. Tamto spotkanie na Stadionie Ludowym zakończyło się wynikiem 1-1. Powtórka z historii usatysfakcjonuje… konkurentów Stali i Zagłębia, między innymi Stal Mielec.
Po Górze pójdą w górę?
Biało-niebiescy zameldują się w maleńkiej Górze na Śląsku. Przeciwnikiem będzie broniący się przed spadkiem Nadwiślan. – Jesteśmy przygotowani na twardą walkę. Żeby zgarnąć trzy punkty, trzeba zagrać tak dobrze jak z Rozwojem – nie ma wątpliwości Janusz Białek, trener Stali. Kapitan zespołu Sebastian Duda prosi, żeby nie spoglądać w tabelę. – Niska pozycja Nadwiślana może być trochę myląca. To groźna drużyna, proszę przypomnieć sobie mecz z jesieni i 1-1 na naszym boisku. Jesteśmy jednak dobrej myśli. Wygrana nad Rozwojem Katowice bardzo nas podbudowała – zapewnia Duda, który obejrzy mecz z ławki (kartki). Pojedynek w Górze to okazja dla dobrze spisującej się mieleckiej ofensywy. Nadwiślan stracił aż 46 goli, najwięcej w lidze.
Wraca Gąsior. W jakim stylu?
Po 19 latach piłkarzy Siarki przed tarnobrzeską publicznością poprowadzi Włodzimierz Gąsior. Najbardziej doświadczony i utytułowany trener II ligi zaczął od wyjazdowego 1-1 z Kotwicą Kołobrzeg, w piątek zechce utrzeć nosa Puszczy. Drużyna z Niepołomic to być może największe rozczarowanie sezonu. Wiosną uzbierała raptem 10 punktów, po ostatnim remisie z Nadwiślanem znalazła się na miejscu spadkowym. Rywal Siarki nie wykorzystał karnego – Adrian Gębalski chciał uderzyć jak Antonin Panenka, ale zabrakło umiejętności i zamiast w środek bramki, piłka poszybowała nad poprzeczką. – Nie wiem, co mu strzeliło do głowy – pieklił się trener Łukasz Gorszkow, który zapowiedział, że w Tarnobrzegu fani Puszczy zobaczą inny zespół.
SIARKA – PUSZCZA
piątek, godz. 17
NADWIŚLAN – STAL M.
piątek, godz. 17
STAL ST. WOLA – ZAGŁĘBIE
sobota, godz. 13
Tomasz Szeliga


