
RZESZÓW, PODKARPACIE. – Najbardziej obawiamy się unieważniania głosów – mówi Kamila Piech.
– Chcemy, aby wybory przebiegły w sposób prawidłowy i prawy – mówi Kamila Piech, okręgowy pełnomocnik Korpusu Ochrony Wyborów. Będzie on działał w całym kraju, a na Podkarpaciu w jego skład wchodzi około 3,5 tys. osób, głównie z komitetu Andrzeja Dudy i środowisk sympatyzujących z Prawem i Sprawiedliwością.
– W ciągu ostatnich miesięcy przeszkolonych zostało około 2 tysięcy osób, wśród nich członkowie obwodowych komisji wyborczych oraz mężowie zaufania – mówi Kamila Piech. – Są to osoby, które nie tylko charakteryzują się wiedzą merytoryczną, ale przede wszystkim również i prawną – dodaje.
Korpus Ochrony Wyborów będzie obserwował prace każdej obwodowej komisji wyborczej na Podkarpaciu. Wytypował też około 30 miejsc „szczególnie wyczulonych na sytuacje sporne”, m.in. cztery obwody głosowania w gminie Stalowa Wola i siedem w pow. niżańskim.
– Każdy powiat ma 3 – 4 komisje, które trzeba objąć specjalną opieką. Wytypowaliśmy je na podstawie sygnałów z poprzednich wyborów i przede wszystkim dużej liczbie głosów nieważnych. W tych miejscach będą dodatkowi mężowie zaufania, bo właśnie unieważniania głosów najbardziej się obawiamy – mówi Piech.
Mężowie zaufania będą patrzeć na pracę komisji, czy przebiega ona w sposób prawidłowy i zgodny z prawem. Nie mogą przeglądać kart wyborczych, ale mogą sfotografować końcowy protokół, który ma zawisnąć na szybie obwodu wyborczego w miejscu dostępnym dla każdego obywatela.
Arkadiusz Rogowski



One Response to "Będą pilnować prawidłowego liczenia głosów"