Wygrali derby, bo bardziej chcieli

Siarka Tarnobrzeg to kolejna drużyna, która przekonała się, jak ciężko w 2015 roku gra się na mieleckim stadionie. Fot. Paweł Bialic
Siarka Tarnobrzeg to kolejna drużyna, która przekonała się, jak ciężko w 2015 roku gra się na mieleckim stadionie. Fot. Paweł Bialic

STAL MIELEC – SIARKA TARNOBRZEG. Biało-niebiescy odrobili część strat do drużyn z czołówki. Awans na zaplecze ekstraklasy wciąż jest możliwy.

To nie był mecz, o którym będzie się dyskutować tygodniami, ale przecież derby rzadko bywają piękne. Stal potwierdziła, że na własnym boisku bywa zabójczo skuteczna. Nawet wtedy, gdy brakuje jej kilku kluczowych zawodników.

Bezcenne 3 punkty zapewniła biało-niebieskim totalnie zmodyfikowana obrona. Bramki zdobywali stoperzy – dawno nie widziany w „11” Kamil Kościelny trafił po raz pierwszy od sierpnia, a Sebastian Duda od października 2014 roku. Przy golu na 1-0 asystował inny defensor, Krystian Getinger.

Stal bardziej zdeterminowana
– Zostaliśmy zdziesiątkowani, ale raz jeszcze okazało się, że rywalizacja o miejsce w składzie to jest to, co napędza ten zespół. Ci, którzy otrzymują szansę, z reguły nie zawodzą – tłumaczył trener Stali Janusz Białek, chwaląc Kościelnego, a jeszcze bardziej Damiana Bożka, jniora, który niemiłosiernie ogrywał na skrzydle Przemysława Oziębałę. – Widziałem, że sobie nie radzi, więc musiałem posadzić go na ławce. Ale jeśli tak doświadczony zawodnik jak Oziębała jest słabszy od żółtodzioba, to coś mi tu nie gra – irytował się Włodzimierz Gąsior, szkoleniowiec gości i jedna z ikon mieleckiego futbolu. Gąsior nie ukrywał rozczarowania. – Mecz stał na dobrym poziomie, kibice nie mogli się nudzić. My jednak liczyliśmy na coś więcej. Stal wygrała, bo była bardziej zdeterminowana. Nie o wszystkich moich piłkarzach mogę tak powiedzieć. A przecież ta drużyna posiada spore możliwości i gdyby tylko zmieniła podejście do swoich obowiązków, osiągałaby lepsze wyniki – podkreślał.

Transferowe niewypały
Siarka nie musiała tego meczu przegrać. Przez większą część drugiej połowy sprawiała korzystniejsze wrażenie, Marcin Truszkowski w 60 minucie miał kapitalną okazję na bramkę, która dawałaby gościom prowadzenie. Jednak tarnobrzeżanie znów nie ustrzegli się błędów w obronie i po zagraniu Mateusza Cholewiaka (jeden z najlepszych na boisku) Kościelny wpakował piłkę do siatki, wywołując ekstazę wśród kilku tysięcy mieleckich fanów. – Na co czekaliśmy w „szesnastce”? Zamiast ruszyć do Cholewiaka, staliśmy jak wmurowani. Nasz bramkarz też mógł się zachować lepiej. Ale to jest właśnie ta większa motywacja, o której wspominałem. Stali zależało bardziej, więc dopięła swego – denerwował się trener Gąsior.

Derby tylko potwierdziły transferową klapę Siarki, która zimą sprowadziła „zgrane płyty”. Co z tego, że Oziębała i Mouhamadou Traore mają razem 160 występów w ekstraklasie, skoro nie potrafią tego „sprzedać” na poziomie II ligi. Wzmocnieniem nie okazał się również Filip Rajevac. Serbski napastnik tym razem nie zmieścił się nawet w „18”.

Teraz Rybnik, a zatem wóz albo przewóz
Trener Stali Janusz Białek przyznał, że jego drużyna miała w piątek sporo szczęścia. – Gdyby mecz zakończył się remisem, nie miałbym większych pretensji. Moim graczom mogę zarzucić jedynie, iż przed przerwą wykorzystali tylko jedną sytuację. Wtedy byliśmy lepszym zespołem, częściej zagrażaliśmy rywalom.

Trzy punkty wywalczone w derbach mogą mieć znaczenie na finiszu ligi. W 29. kolejce z drużyn z czołówki wygrał tylko MKS Kluczbork. Do czwartego w tabeli Energetyka ROW mielczanie tracą 4 punkty. W sobotę biało-niebieskich czeka być może najtrudniejszy egzamin – bój w Rybniku.

STAL Mielec 2
SIARKA Tarnobrzeg 1
(1-1)
1-0 Duda (19.)
1-1 Truszkowski (21.)
2-1 Kościelny (70.)
STAL: Libera – Nikanowycz, Duda, Kościelny, Getinger, Prejs (81. Rokita), Żubrowski, Nowak, Cholewiak, Bożek – Łętocha.
SIARKA: Melon – Nadolski, Waleńcik, Kukiełka, Persona, Oziębała (63. Chwastek), Chrabąszcz (80. Stefanik), Tunkiewicz (71. Traore), Frankiewicz, Parobczyk (83. Więcek) – Truszkowski.
Sędziował: Marcin Bielawski (Mysłowice). Żółte kartki: Bożek, Prejs, Żubrowski – Chrabąszcz, Oziębała. Widzów: 4000.

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.