Krzyknął: „Dziadki teraz będę was rżnął” i rzucił się z nożami

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie obniżył mężczyźnie wyrok z 10 do 8 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny. Fot. Bogdan Myśliwiec
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie obniżył mężczyźnie wyrok z 10 do 8 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny. Fot. Bogdan Myśliwiec

RZESZÓW, SKOWIERZYNA. 34-latek, który napadł na ojczyma i dwóch znajomych i pokaleczył ich nożami, uznany winnym zarzucanych mu czynów.

Przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie zapadł wyrok w sprawie 34-letniego Krzysztofa N., który bez żadnego powodu, będąc w stanie upojenia alkoholowego zaatakował trzema nożami ojczyma i dwóch znajomych. Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżony jest winny zarzucanych mu czynów.

Wydarzenia opisane aktem oskarżenia miały miejsce 16 lutego ub. roku w Skowierzynie w powiecie stalowowolskim. Wszystko zaczęło się od zakrapianego kibicowania narciarzom podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. Ilość wypitego tego dnia alkoholu spowodowała, że oskarżony usnął w mieszkaniu, w którym biesiadował. Nocował tam też 60-letni ojczym Krzysztofa N. i to on padł pierwszą ofiarą ataku oskarżonego.

Jak ustalił sąd, gdy 34-latek się obudził, ojczym jeszcze spał. Mężczyzna chwycił nóż i dźgnął kołdrę, pod którą leżał 60-latek. Cios obudził śpiącego, który zaczął zasłaniać się kołdrą i odpychać rękami. W czasie szarpaniny złamał nóż i wrzucił za łóżko, co uchroniło go przed kolejnymi ciosami.

Po tym zdarzeniu 34-latek, który wedle opinii badających go psychiatrów nie miał konkretnego powodu, by zaatakować ojczyma, ale pod wpływem alkoholu mogły się w nim obudzić żale z przeszłości, jakie czuł wobec mężczyzny; nie skończył tego dnia spokojnie.

Oskarżony wyszedł z domu i pobiegł do innego, w którym spało dwóch mężczyzn w wieku 57 i 61 lat: właściciel i przygarnięty bezdomny.

– Dziadki, teraz będę was rżnął! – miał krzyknąć w progu domu i chwycił dwa leżące w pobliżu noże. Zaatakował najpierw jednego, uderzając ręką w nogę, a następnie nożem w brzuch, a po chwili kolejnego, także raniąc nożem. Zaatakowani mężczyźni byli bezbronni ze względu na wiek i miejsce, w którym ich zaatakowano. Bali się napastnika i krwawili. Jeden miał okaleczone uda i ręce, drugi rozcięty brzuch. Oskarżony krzyknął do nich, by dali mu pieniądze. Jeden z mężczyzn dał mu wówczas 5 zł, co zostało zakwalifikowane przez sąd jako rozbój.

Nieprawomocny wyrok w tej sprawie zapadł w styczniu br. przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Sąd skazał wówczas mężczyznę na 10 lat pozbawienia wolności. Sąd wyższej instancji uznał w czwartek, że kara ta jest zbyt wysoka i obniżył wyrok o 2 lata.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.