
Orzeczenie Sądu Okręgowego w Rzeszowie jeszcze nie dotarło do Lublina.
– Mnie już mało co zaskakuje – tak Andrzej Jeżyński, naczelnik Wydziału V ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Lublinie, skomentował informację, że były marszałek Podkarpacia, Mirosław Karapyta, może być sądzony nie w Rzeszowie, a w Przemyślu. Rzeszowski Sąd Okręgowy uznał bowiem, że zarzucane przestępstwa zostały popełnione na obszarze właściwym dla Sądu Okręgowego w Przemyślu.
Przypomnijmy; że akt oskarżenia przeciwko byłemu marszałkowi i 8 innym osobom Prokuratura Apelacyjna w Lublinie skierowała 23 kwietnia br. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Część osób ma zarzuty dotyczące właściwości właśnie tego sądu – mówi prok. Jeżyński.
Naczelnik Wydziału V PA w Lublinie przyznał, że orzeczenie rzeszowskiego sądu jeszcze do Lublina nie dotarło. – Dlatego nie potrafię się do niego odnieść – mówi. A czy będzie zażalenie? – Wszystko zależy od argumentów Sądu Okręgowego w Rzeszowie – odpowiada prok. Jeżyński.
Główny oskarżony, Mirosław Karapyta, w rozmowie z Super Nowościami stwierdził, że nie ma to dla niego większego znaczenia, czy będzie sądzony w Rzeszowie czy w Przemyślu. – Po prostu czekam – mówi.
Przypomnijmy; wobec byłego marszałka lubelska prokuratura sformułowała aż 16 zarzutów. Dotyczą one m.in. korupcji, przyjmowania korzyści majątkowych, łapownictwa, płatnej protekcji, gwałtu, przekroczenia uprawnień. Pozostałych 8 oskarżonych ma w akcie oskarżenia 21 zarzutów.
Arkadiusz Rogowski



3 Responses to "Były marszałek będzie sądzony w Przemyślu?"