
DĘBICA. Rada Miejska nie wyraziła zgody na zmniejszenie minimalnej odległości, jaka musi dzielić punkty sprzedaży alkoholu od kościołów, szkół, dworców i innych publicznych obiektów.
Projekt taki był wynikiem interwencji właścicieli jednego ze sklepów przy dworcu PKS i PKP w Dębicy. Sklep ów posiada koncesję, jednak by ją uzyskać właściciel musiał ustawić zapory dla pieszych, które zajęły cześć chodnika zmuszając przechodniów do pokonywania dłuższej trasy. Tym samym udało się zmieścić w ustalonej przepisami odległości minimum 100 metrów od dworca.
– Pracodawca zwrócił się z prośbą o zmianę przepisów, bo ma komplikacje. Szumnie mówimy, że mamy pomagać pracodawcom, a teraz głosujemy przeciw, więc nie dajemy możliwości pracy zatrudnionym tam ludziom – komentowała Joanna Ożóg, radna opozycji.
– Dostępność alkoholu w Polsce jest i tak duża zbyt duża – ripostowała radna Marta Czekaj. – Nie widzę potrzeby zmiany obecnych rozwiązań.
– Ten pracodawca, o który mowa, i tak sprzedaje alkohol, więc nie rozumiem, o jakim utrudnianiu mówi pani radna Ożóg – mówi Mateusz Kutrzeba, radny PiS.
Proponowany projekt uchwały zakładał, że punkty sprzedaży i podawania napojów alkoholowych mogą być usytuowane w odległości nie mniejszej niż 70 metrów od takich budynków i obiektów, jak: kościoły, przedszkola, szkoły, cmentarze, domy dziecka, dworce kolejowe i autobusowe. Radni 15 głosami przeciw i jednym za nie wyrazili zgody na takie zmiany. Tym samym nadal obowiązuje uchwała, która określa minimalną odległość od tych obiektów na 100 metrów. Donice na chodniku na ulicy Kolejowej pozostaną.
ArtG



One Response to "Do alkoholu nadal 100 metrów"