Sygnalizacja świetlna do modernizacji

Plac Śreniawitów i miejsce, o którym wspominają kierowcy. Kierowca auta stojącego na środkowym pasie ma czerwone światło, tym samym blokuje przejazd w prawo kierowcom, dla których świeci się zielone światło. Fot. Autor
Plac Śreniawitów i miejsce, o którym wspominają kierowcy. Kierowca auta stojącego na środkowym pasie ma czerwone światło, tym samym blokuje przejazd w prawo kierowcom, dla których świeci się zielone światło. Fot. Autor

RZESZÓW. Nasi Czytelnicy proszą o interwencję u miejskich urzędników, którzy decydują o tym, jak działają sygnalizatory świetlne.

Nasi Czytelnicy, a zarazem kierowcy zwrócili uwagę na dwa skrzyżowania w Rzeszowie, na których urzędnicy miejscy mogliby zmienić ustawienia sygnalizacji świetlnej. Problem dotyczy skrzyżowań, na których, zwłaszcza w godzinach szczytu, panuje ogromny ruch, a mianowicie na placu Śreniawitów i na skrzyżowaniu ulic Obrońców Poczty Gdańskiej z aleją Wyzwolenia i ulicą Ofiar Katynia.

Pierwszy problem występuję przy placu Śreniawitów. Od niedawna zmieniono sygnalizację świetlną, która zezwala skręcać w lewo w ul. Dąbrowskiego nie tylko ze skrajnego pasa, ale także ze środkowego. – Tyle że ze środkowego pasa można jak dotychczas jechać także w prawo. I nie byłoby kłopotu, gdyby zielone światło paliło się dla jednych i drugich kierowców – mówi pan Ryszard.

Blokada środkowego pasa
Okazuje się, że zielone światło dla jadących w kierunku ul. Lisa-Kuli zapala się szybciej o kilkanaście sekund niż dla tych jadących w lewo, w ul. Dąbrowskiego. – Wystarczy jeden kierowca, który skręca w lewo i blokuje przez te kilkanaście sekund całkowicie środkowy pas. Warto byłoby skrócić czas palenia się zielonego światła dla jadących od Lisa-Kuli w kierunku Dąbrowskiego. natomiast zapalić zielone światło dla skręcających w lewo i prawo z placu Śreniawitów jednocześnie – dodaje pani Ewa, nasza Czytelniczka.

Wyłączane światła w godzinach szczytu
Druga sprawa dotyczy skrzyżowania ulic Obrońców Poczty Gdańskiej z aleją Wyzwolenia i ulicą Ofiar Katynia. To bardzo ruchliwe skrzyżowanie, a jak twierdzą kierowcy, sterowanie sygnalizacją w ostatnim czasie wygląda tak, jakby ktoś się bawił światłami i robił wszystko na złość kierowcom. – Bodajże 1 maja, czyli w święto, kiedy ruch jest znikomy, sygnalizacja była włączona. Natomiast rano, w środę (20 maja), kiedy ruch w tym miejscu był ogromny, migało pomarańczowe światło. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy w godzinach szczytu wyłączają tam światła. Należy to zmienić, żeby te światła działały w godzinach szczytu, a w dni wolne, żeby były wyłączane – mówi nam jeden z mieszkańców Baranówki.

Super Nowości postanowiły w imieniu naszych Czytelników – kierowców interweniować w Miejskim Zarządzie Dróg o zmianę zasad działania sygnalizatorów. Oczekujemy od urzędników oficjalnego pisma w tej sprawie. Do sprawy wrócimy.

Grzegorz Anton

9 Responses to "Sygnalizacja świetlna do modernizacji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.