Dyrektor szkoły zaprzecza zarzutom o mobbing

W opinii dyrektora szkoły Bogdana Rzeźnika-Zubka i części środowiska nauczycielskiego, to Jadwiga Dubiel sama izoluje się ze środowiska, pozorując tym samym wyobcowanie. Fot. Archiwum
– Z panią Jadwigą Dubiel prowadzone były rozmowy, w konsekwencji pisma z powodu niemożności porozumienia się w formie ustnej. Korespondencja z panią Jadwigą Dubiel dotyczyła ściśle określonego problemu (skargi, problemy w klasie, konflikty z uczniami), a liczba pism wynikała z pisemnych odpowiedzi pani Dubiel. Z tych pism wynika natomiast, że pani Jadwiga Dubiel jest osobą konfliktową, przewrażliwioną na swoim punkcie, przekonaną do słuszności swoich racji, a każdą formę zwrócenia uwagi traktuje jako atak na własną osobę – mówi Bogdan Rzeźnik-Zubek, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Jaszczwi. Fot. Archiwum

KROSNO, JASZCZEWNa zarzuty nauczycielki o mobbing dyrektor odpowiada zaprzeczeniem: – Pani Dubiel nigdy nie była w szkole zastraszana ani publicznie poniżana, potwierdzają to inni nauczyciele.

Według dyrektora, tezę o mobbingu, dyskryminacji czy wyizolowaniu pani Jadwiga Dubiel zaczęła lansować od czasu wystawienia przez niego negatywnej oceny jej dorobku zawodowego za okres stażu na stopień nauczyciela dyplomowanego, tj. od czerwca 2009 r. W jego opinii i części środowiska nauczycielskiego, to ona sama izoluje się ze środowiska pozorując tym samym wyobcowanie.

– Najbezpieczniej jest ukryć swoje niepowodzenia i frustracje pod płaszczykiem mobbingu i dyskryminacji. Brak osiągnięć dydaktycznych, niewykształcone metody i formy organizacyjne pracy z uczniami w procesie dydaktycznym, brak dyscypliny na lekcjach, konflikty z uczniami i rodzicami, to tylko niektóre przejawy niedoskonałości pedagogicznej pani Jadwigi Dubiel – mówi Super Nowościom Bogdan Rzeźnik-Zubek, dyrektor Zespołu Szkolno- Przedszkolnego w Jaszczwi.

Dyrektor wyjaśnia, że zgodnie z Kartą Nauczyciela – nauczyciel obowiązany jest rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę, a pani Dubiel „od zawsze” miała z tym problem. Dochodziło do bójek między uczniami na jej lekcjach, sami uczniowie na utworzonej przez siebie stronie internetowej pisali, że na lekcjach przyrody czy biologii robią co chcą. Nauczycielka, według dyrektora, nie potrafiła panować też nad swoimi emocjami. Potrafiła wulgarnie się odezwać, rzucić książką czy dziennikiem. Nachodziła także niektórych uczni w domu, co potwierdzają rodzice.

– Mam świadomość, że jestem odpowiedzialny za dydaktyczny i wychowawczy poziom szkoły, stąd ciągła troska o wysoką jakość nauczania – mówi dyrektor. Jako ekspert wchodzący w skład Komisji Egzaminacyjnej i Kwalifikacyjnej dla nauczycieli ubiegających się o awans na stopień zawodowy uważam, że bylejakość w edukacji i wychowywaniu dzieci i młodzieży nie powinna istnieć. Jestem dumny, że placówka pod moim kierownictwem osiąga wysokie wyniki w nauczaniu, mam wspaniałych nauczycieli, dlatego chciałbym i panią Dubiel przysposobić do lepszej pracy – mówi dyrektor Zubek i z ubolewaniem konstatuje, że mu się nie udało.

Na potwierdzenie swoich słów otwiera segregator, w którym udokumentowane ma wszystkie sytuacje do jakich doszło na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a które dotyczyły pani Jadwigi Dubiel z powodu, których został oskarżony o mobbing.

– Nigdy nie byłam świadkiem mobbingu, a problemy, których w szkole nie brakuje zawsze udawało się z dyrektorem załatwić polubownie, bez brnięcia w konflikty. Z panią Dubiel jednak nie da się rozmawiać, więc i my zaprzestaliśmy podejmowania tych prób – mówi jedna z nauczycielek (nazwisko do wiadomości redakcji).

Anna Moraniec

10 Responses to "Dyrektor szkoły zaprzecza zarzutom o mobbing"

Leave a Reply

Your email address will not be published.