Dramatycznie spada liczba pielęgniarek

- Nie satysfakcjonują nas obietnice podwyżek o 300 zł. Zarabiać dwa tys. zł czy dwa tys. dwieście to żadna różnica. Żądamy gwarancji zarabiania godziwych pieniędzy, by nie myśleć o tym, co będzie jutro - mówi Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Fot. Wit Hadło
– Nie satysfakcjonują nas obietnice podwyżek o 300 zł. Zarabiać dwa tys. zł czy dwa tys. dwieście to żadna różnica. Żądamy gwarancji zarabiania godziwych pieniędzy, by nie myśleć o tym, co będzie jutro – mówi Grażyna Rogala-Pawelczyk (trzecia z prawej), prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. „Ostatni dyżur” – to kampania ostrzegająca, że za kilka lat nie będzie miał się kto opiekować chorymi.

– Dla wielu pielęgniarek i położnych dzisiejszy dyżur może być ostatnim dyżurem. Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Liczba pielęgniarek na 1000 mieszkańców w Polsce wynosi 5,4. Jest to jeden z najniższych wskaźników w Europie, podczas gdy w Szwajcarii na 1000 mieszkańców przypada 16 pielęgniarek – mówi Izabela Kowalska, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Rzeszowie.

Pielęgniarki i położne od kilku lat systematycznie znikają ze szpitalnych oddziałów, szkół, domów opieki społecznej, hospicjów oraz naszych domów i miejsc pracy. Za 7 lat liczba pielęgniarek i położnych w Polsce zmniejszy się o 54 tys., a na Podkarpaciu o 2500 – 3000. Obecnie średnia wieku pielęgniarek i położnych to 48 lat, a już w 2022 r. osiągnie średnią 50 lat.

– Co roku coraz to zwiększa się liczba koleżanek odchodzących na emeryturę – w 2015 odchodzi 217 pielęgniarek i 31 położnych, a w 2020 roku – 337 pielęgniarek i 61 położnych. Coraz więcej występuje o zaświadczenie o uznanie kwalifikacji potrzebnych do pracy za granicą, a coraz mniej wchodzi do zawodu, najwyżej kilkadziesiąt rocznie – mówi przewodnicząca.

Każdy może się podpisać
W obliczu ogromnego zagrożenia zdrowia i życia Polaków, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych uruchomiła inicjatywę „Ostatni dyżur”, której centralnym punktem jest zbieranie podpisów pod petycją w formie recepty. Recepta jest apelem kierowanym do polskich decydentów o podjęcie natychmiastowych działań w celu opracowania i wdrożenia programu zabezpieczenia społeczeństwa w świadczenia realizowane przez pielęgniarki i położne. Każdy może ją podpisać wchodząc na stronęwww.ostatnidyzur.pl Pielęgniarki proszą o podpis pod receptą – to może uratować ich zawód.

30 – 50 pacjentów dziennie
– We wszystkich placówkach zatrudniających pielęgniarki i położne koleżanki będą nosić znaczki z napisem „ostatni dyżur”, czego, jak się dowiadujemy w niektórych szpitalach, dyrektorzy zabraniają. My jako samorząd popieramy działania poprawy warunków płacy i pracy naszych koleżanek. Jeżeli nic się nie zmieni, ostrzegamy – nie mamy obowiązku pracy za 1900 zł miesięcznie. Nie mamy sił do opieki nad 30 – 50 pacjentami dziennie. Nie chcemy pracować 280 godzin, żeby móc utrzymać rodzinę – mówi Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. – Robimy to teraz, bo za kilka lat nie będzie miał kto walczyć.

Anna Moraniec

7 Responses to "Dramatycznie spada liczba pielęgniarek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.