
PUSTKÓW, DĘBICA. Prokuratura postawi zarzuty osobom, które miały wyłudzić pieniądze.
Po tym jak Super Nowości i program „Interwencja” telewizji Polsat pokazały problem mieszkanki Pustkowa, która została oszukana metodą na wnuczka, a dziennikarze odnaleźli domniemanych sprawców przestępstwa, prokuratura zawiesiła śledztwo. Teraz prokurator rejonowy z Dębicy Jacek Żak docenia dziennikarską interwencję i zapewnia, iż dołoży wszelkich starań, by sprawę rozwiązać jak najszybciej.
W połowie maja na łamach Super Nowości oraz w polsatowskiej „Interwencji” ukazał się materiał pokazujący dramat Lidii Kality z Pustkowa. Kobieta została oszukana metodą „na wnuczka”, wyłudzono od niej 22 tys. zł. Sprawa trafiła na policję i do dębickiej prokuratury. Ta badała sprawę, ale od roku nie mogła ustalić sprawców i postawić zarzutów. Lidia Kalita oczekując na rozwiązanie kwestii co miesiąc płaci 700 zł ze swojej emerytury, która wynosi 1200 zł. Kobieta rozmawiając z nami prosiła o pomoc, płakała i sugerowała, że nie ma po co żyć, bo pieniądze, które jej zostają nie starczają na podstawowe środki do życia, lekarstwa i rachunki.
Problemem zainteresowała się telewizja Polsat. Artur Borzęcki, dziennikarz „Interwencji”, znalazł sprawców, których nie mogła zidentyfikować dębicka prokuratura. Mimo iż reporter odszukał domniemanych oszustów, wskazał ich miejsce pobytu i opublikował zeznanie jednej ze sprawczyń, Prokuratura Rejonowa w Dębicy w styczniu tego roku zawiesiła śledztwo, o czym również informowaliśmy.
Gdy 17 czerwca rozmawialiśmy z prokuratorem rejonowym z Dębicy, Jackiem Żakiem, ten potwierdził, iż dziennikarze w ogromniej mierze przyczynili się do tego, że dębicka prokuratura wykonała kolejne kroki, aby odwiesić śledztwo i dopełnić całości stawiając zarzuty osobom, które najprawdopodobniej są sprawcami wyłudzenia.
W maju tego roku oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie Paweł Międlar również podkreślił, że dziennikarze w dużej mierze przyczynili się do tego, iż odnaleziono domniemanych sprawców, których A. Borzęcki odszukał na Pomorzu.
Jacek Żak zaznaczył, iż kobiecie i mężczyźnie najprawdopodobniej zamieszanym w proceder wyłudzenia, zamieszkującym Pomorze, już w najbliższych dniach postawiony zostanie zarzut oszustwa i wyłudzenia. – Jeżeli sprawcy przyznają się do winy i dobrowolnie poddadzą karze, to sprawę rozwiążemy bardzo szybko. Jeżeli nie, trzeba zebrać dowody, które będą niepodważalne w sądzie i postawić zarzuty odpowiednim osobom, aby poszkodowana pani mogła dochodzić swoich uzasadnionych roszczeń wobec winnych – usłyszeliśmy od prokuratora rejonowego z Dębicy.
Viktoria Krakowska



One Response to "Dzięki interwencji dziennikarskiej prokuratura wróciła do sprawy"