
JASŁO, KROSNO. Pojawiły się nowe wątki w sprawie zagadkowego zaginięcia Haliny Gorczycy.
Kolejny zwrot w historii zaginięcia Haliny Gorczycy, pielęgniarki z Jasła. Niedawno pisaliśmy, że Janusz G., były mąż kobiety, oskarżony o jej zabójstwo, decyzją sądu został wypuszczony z aresztu śledczego. Kilka dni temu śledztwo prowadzone w jasielskiej prokuraturze, które dobiegało końca, zostało przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Krośnie. Okazuje się, że śledczy będą m.in. sprawdzać czy kobieta… żyje. – Jasielska prokuratura skupiła się na zabójstwie kobiety i Januszu G., a my chcemy sprawdzić inne wątki w tej sprawie – tłumaczy Janusz Ohar z Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Kilka dni temu do krośnieńskiej prokuratury trafiło 14 tomów akt i na razie śledczy muszą się z nimi zaznajomić. Dlaczego śledztwo, które miało się ku końcowi zostało odebrane jasielskiej prokuraturze? – Ta sprawa wymaga dokładniejszego zbadania i sprawdzenia różnych wątków, które nie były brane wcześniej pod uwagę – wyjaśnia prokurator Ohar.
Niesłusznie oskarżony?
Śledczy przyznają, że wiele pomogłoby odnalezieni ciała zaginionej pielęgniarki. Tyle, że tego ciała wcale może nie być. Najciekawsza z wersji, jaką będą badać prokuratorzy z krośnieńskiego wydziału śledczego, dotyczy tego, że kobieta wcale nie została zamordowana i żyje. Czy w takim razie są jakieś ustalenia, które mogłyby o tym świadczyć?
– To jedna z wersji i na razie nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć – mówi prokurator Ohar. Jeden z wątków dotyczyć będzie także zabójstwa kobiety, tyle że nie popełnionego przez Janusza G., a inną osobę, która znała pielęgniarkę.
Nigdy się nie przyznał
Janusz G. spędził w areszcie blisko 10 miesięcy, wcześniej usłyszał zarzut zabójstwa byłej żony. Nigdy jednak nie przyznał się do winy, choć rozmawiał zarówno z prokuratorem, policjantami i detektywem Krzysztofem Rutkowskim, który odwiedził oskarżonego w Areszcie Śledczym w Sanoku. Gdyby okazało się, że mężczyzna został niesłusznie oskarżony, mógłby domagać się dużego odszkodowania za pobyt w areszcie.
***
Halina Gorczyca zaginęła w nocy 5 sierpnia 2014 r. Nie było śladów włamania. Z domu nic nie zginęło, wszystkie telefony i dokumenty zostały na miejscu. W domu ujawniono krew należącą do zaginionej. Krew Haliny Gorczycy ujawniono także w samochodzie należącym do Janusza G. Do dnia dzisiejszego Halina Gorczyca na stronie podkarpackiej policji widnieje jako osoba zaginiona, a wszystkie osoby, które mogą mieć wiedzę na temat jej zaginięcia proszone są o kontakt z policjantami pod numerem – 510 997 379 lub 997.
Grzegorz Anton


